Mikołaj ma 12 lat, choruje od urodzenia i walczy o każdy dzień normalnej egzystencji. Jego krótki życiorys obejmuje wiele cierpień: wrodzona choroba genetyczna: uszkodzone nerki, wrodzona wada układu kostno-stawowego (krótsza lewa noga), zespół ADHD (nadpobudliwość psychoruchowa z deficytem uwagi) z cechami ZA, 3 lata leczenia lekami psychotropowymi, 24 pobyty w szpitalach, 3 operacje chirurgiczne, niezliczona liczba badań i narkoz, nowotwór w postaci 4-centymetrowego guza w jamie brzusznej, zmiany w kości biodrowej, piszczelowej i łonowej – nadal w diagnostyce.

W 2007 r. zdiagnozowano tą ostatnią chorobę – nowotworową. Usytuowanie guza wyklucza operację w Polsce ze względu na zbyt duże zagrożenie życia. (…) Pozostał wyścig z czasem, bo nie chcemy czekać na najgorsze. Musimy zdobyć środki na konsultacje i operację w zagranicznej klinice. Najtaniej, gdzie można to zrobić, jest w klinice w Pradze. Jeżeli to się uda, jedyną szansą na rozwój psychiczny i fizyczny, a tym samym godne życie, będzie długotrwałe leczenie oraz rehabilitacja.

Mikołaj Kowalczyk-Omyliński

Podziel się tekstem
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
  • Wykop