1 paź 2007, 10:49
Piszę te słowa w kawiarence internetowej, znajdującej się na terenie Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Zostało mi jeszcze około pół godziny, więc będę się streszczał.
W piątek rano wyjechałem do Warszawy, by zająć miejsce w akademiku na Kickiego 12. Trochę trwało, zanim znalazłem odpowiedni budynek.
Dostałem dwuosobowy pokój na trzecim piętrze, razem ze studentem trzeciego roku. Zaraz po zaniesieniu wszystkich rzeczy wybrałem się na najbliższy przystanek autobusowy, by przećwiczyć trasę z akademika na UW i z powrotem. W drodze powrotnej rozpętała się spora burza; na szczęście zelżała, zanim wróciłem.
Następnego dnia miałem inaugurację na moim wydziale (prawa i administracji). Przedtem udało mi się spotkać z moimi znajomymi z Adapciaka. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Hanna Gronkiewicz-Waltz, Ryszard Kalisz, Barbara Piwnik i Lech Gardocki, który wygłosił wykład o źródłach prawa karnego. Po zakończeniu uroczystości udało mi się spotkać z ludźmi ze starej szkoły (Kasią Zawadzką i Tomkiem Kaźmierczakiem); potem stanąłem w kolejce po indeks, legitymację i książeczkę zdrowia. Kiedy odebrałem już wszystkie papiery, ruszyłem na zwiedzanie okolic Krakowskiego Przedmieścia.
Na niedzielę zaplanowałem sobie Mszę św. i spotkanie z innym kolegą ze szkoły, który dostał się na SGGW. Artur pokazał mi Pałac Kultury i Złote Tarasy.
A dzisiaj udało mi się w końcu podłączyć się na chwilę do internetu i przekazać Wam te wszystkie informacje. Obawiam się, że na razie raczej rzadziej niż częściej na tym blogu pojawiać się będą nowe wpisy. Mam jednak nadzieję, że w weekend (kiedy wrócę do domu po parę rzeczy) uda mi się przygotować kilka wpisów.







