Upadek i powstanie laptopa

17 gru 2009, 23:54

W ostatni wtorek padł mi laptop. Od razu odwiozłem go do serwisu, gdzie miły pan w 20 minut przywrócił go do życia do tego stopnia, że mogłem z niego zgrać najpotrzebniejsze pliki. Ponieważ komputerowi skończyła się już gwarancja, nie zdecydowałem się go oddać do naprawy od razu, ale zabrać do siebie i poczekać z podjęciem decyzji do piątku.

Parę godzin po wskrzeszeniu komputera padł na nowo. Na szczęście nie mogłem się dostać tylko do Windowsa – na szczęście, ponieważ dawno temu w ramach testów zainstalowałem sobie Ubuntu. To dzięki niemu znów mogę korzystać z laptopa. Zgrałem już wszystkie najważniejsze dane; teraz piszę nową notkę na bloga i zastanawiam się, czy reinstalacja Windowsa wystarczy…

Podobne wpisy

Dodaj do Delicji
Wrzuć link na Facebooka

Komentarze (2) do wpisu “Upadek i powstanie laptopa”

  1. pan Marek

    A po co Ci Windows? :)
    (od lat kilku szczęśliwy użytkownik Ubuntu)

  2. MASTER R

    Przezorny zawsze ubezpieczony :D