Kilka dni temu spędzałem weekend nad morzem i nagle ogarnęło mnie przerażenie. Spostrzegłem, że nic nie robię. Przeczytałem parę stronic książki, popływałem, a potem znalazłem się w pozycji leżącej na łóżku i nie miałem nawet ochoty włączyć telewizora. Zgodnie z nakazami etyki protestanckiej i duchem kapitalizmu poderwałem się, ogarnięty poczuciem winy. Potem powiedziałem sobie, że miałem bardzo nerwowy tydzień i mogę trochę poleniuchować, ale zaraz przyszło mi do głowy, że „leniuchowanie” to bardzo brzydkie słowo, i zacząłem rozpaczliwie szukać uzasadnienia moralnego. Po prostu zapomniałem (ile to już lat temu?), że niedzielny wypoczynek nie jest prawem, ale obowiązkiem.
filmy online
Filmy i Seriale Online. Szybko Darmowe Filmy W Sieci.
vebotv.net
Niekiedy czymś nie do zniesienia wydaje mi się szabas ortodoksyjnych żydów, którzy muszą włączać telewizor wieczorem w przeddzień szabasu, a tu i ówdzie w Jerozolimie korzystają z „pośpiesznych” wind, zatrzymujących się automatycznie na każdym piętrze, żeby nie trzeba było naciskać guzika. A przecież źródłem wszystkich przepisów rytualnych jest starodawna mądrość i tylko sztywność przykazań gwarantuje ich przestrzeganie. To tak samo jak z dietą: trzeba w sposób dogmatyczny przestrzegać poleceń lekarza, co najwyżej osiemdziesiąt gramów mięsa, co najwyżej pół kieliszka wina do posiłku. Rzecz nie w tym, że po zjedzeniu dziewięćdziesięciu gramów mięsa i wypiciu trzech czwartych kieliszka utyjesz w dostrzegalny sposób, ale w tym, że jeśli przejdziesz od osiemdziesięciu do dziewięćdziesięciu gramów — po tobie, bo nie ma już powodu, byś następnego dnia nie zjadł stu gramów, a potem nie zaczął objadać się jak zawsze.
Na czym polega mądrość żydowskiego szabasu? Ano na tym, że jeśli masz odpoczywać po pracowitym tygodniu, wypoczynek ma być całkowity, musisz zapomnieć o wszystkim, porzucić wszelkie rozmyślania, nie możesz troszczyć się o sprawy minionego tygodnia. A gdy tylko przyjdzie ci do głowy, że mógłbyś dokończyć pisanie listu albo przeprać koszulę, nie poprzestaniesz na tym, będzie to dwadzieścia listów i pranie z całego tygodnia.






