Wyobraźcie sobie, że przygotowujecie dla osoby trzeciej (dalej o3) stronę internetową opartą na WordPressie. Jako że o3 zna się na WordPressie tak sobie, cieszy się bardzo, że będzie mogła przy dodawaniu notek i stron statycznych korzystać z edytora wizualnego. Mniej się cieszy w momencie, kiedy dowiaduje się, że będzie musiała sama edytować widgety – tam bez podstaw HTML-a ani rusz.
Piszę wyobraźcie sobie, ponieważ ja sobie tego wyobrażać nie muszę. Ja takiego klienta miałem :) Znalazłem dla niego odpowiednią wtyczkę, która może kiedyś przyda się i Wam.
Parę dni temu dzięki
Zainstalowałem na blogu
Większość osób, które pracują z WordPressem, ma także pozakładane konta w serwisie 