Wczoraj dostałem 5 z prawa wyznaniowego- konwersatorium prowadzonego przez dr Pawła Boreckiego, na które chodziłem przez pół roku. Warunkiem uzyskania lepszej oceny był bądź egzamin ustny, bądź praca (o ustalonym przez wykładowcę i studenta temacie), bądź… statut wymyślonego przez siebie związku wyznaniowego.
prawo wyznaniowe
Zapytacie, co ma wspólnego Żuromin, miasto powiatowe w województwie mazowickim (leżące zarazem niedaleko mojej ojczystej miejscowości), z ustawą o cmentarzach, powstałą kilkanaście lat po II wojnie? Okazuje się, że zaskakująco wiele: w Żurominie miało miejsce zdarzenie, które wywołało konieczność uregulowania kwestii pochówku. Dowiedziałem się o tym na ostatnich w tym roku zajęciach z prawa wyznaniowego.
Jedną z ciekawszych rzeczy, jaką studiuję w ramach I roku prawa na UW, jest polskie prawo wyznaniowe, wykładane przez doktora Pawła Boreckiego. Opisywane przez niego zagadnienia, dotyczące kwestii wolności sumienia i relacji państwo-kościoł, ubarwiane są licznymi anegdotami. Jedną z nich, pochodzącą z okresu prac nad obecną konstytucją, postanowiłem przedstawić i Wam.