Mięsaki to zaledwie 1% wszystkich nowotworów, najczęściej dotyka ludzi młodych. Miejscem rozwoju tej choroby są kończyny. Statystycznie lekarz pierwszego kontaktu ma szansę spotkać w swoim gabinecie jednego pacjenta z tą chorobą w całej swojej karierze zawodowej. Dlatego tak często jest on mylony z kontuzjami sportowymi, nadciągniętymi mięśniami itp.
Członkowie Stowarzyszenia prowadzą kampanię informacyjną z naciskiem na edukację lekarzy pierwszego kontaktu. To właśnie dzięki nim można poprawić wczesne rozpoznawanie mięsaków i uratować wiele istnień. Naszym priorytetowym zadaniem jest dotarcie do jak największej rzeszy ludzi aby tym skuteczniej realizować swoje cele. Tym sposobem chcemy skutecznie zrealizować hasło tegorocznego biegu. Świadomość istniejącej problematyki nowotworowej i dbałość o własny organizm daje w przypadku zachorowania olbrzymie szanse na wyleczenie. Również pacjenci, dzięki uczestnikom nie czują się samotni w tych trudnych chwilach.
"pomoc" - archiwum tagu
Wpis charytatywny: ONKO-BIEG 2010
1 wrz 2010 | Brak komentarzy
Wpis charytatywny: Rafał Kosiński
2 sie 2010 | Brak komentarzy
Rafał od ośmiu miesięcy zmaga się z chorobą nowotworową, przeszedł szereg operacji i zabiegów chemioterapii. Jego rodzice robią wszystko, co w ich mocy, ale – jak to zwykle bywa w takich sytuacjach – wydatki związane z tak długim leczeniem przekraczają ich możliwości finansowe. Dlatego potrzebne jest wsparcie. Można go też udzielić, przekazując 1 proc. podatku lub dowolną kwotę na konto: Fundacja Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową, ul. Przybyszewskiego 47, 01-849 Warszawa. Nr konta: 08124010661111000000061694, nr KRS Fundacji: 0000079660. Przy wpłatach należy dopisać imię i nazwisko chłopca.
Źródło: Potrzebna pomoc dla chorego chłopca.
Wpis charytatywny: Iga Wawrzynkiewicz
3 lip 2010 | 1 komentarz
Nasza córeczka Iga urodziła się 20.09.2008 r. Jej problemy zaczęły się w 6 miesiącu życia napadami padaczkowymi. Półtora miesięczny pobyt w szpitalu nie wyjaśnił jednak przyczyn jej problemów. W trakcie kolejnych wizyt zdiagnozowano u córki padaczkę, małogłowie, zespół pozapiramidowy, uszkodzenia mózgu. Wykluczono także szereg innych chorób, jednak ostatecznej diagnozy nie udało się postawić. Na chwilę obecną jej diagnoza brzmi: encefalopatia o nieustalonej etiologii.
Wpis charytatywny: Izabela Fornalczyk
3 cze 2010 | Brak komentarzy
Mieszkamy w Albertowsku – gmina Grodzisk Wlkp. Nasz dom jest bardzo stary i w bardzo złym stanie – ma ponad 100 lat i jest z drewnianych bali które niestety się rozsypują, boimy się w każdej chwili wszystko nam spadnie na głowę, ściany są jeszcze z gliny i słomy, nie ma nawet fundamentów, różnica poziomów sięga 30 cm – są rożne pęknięcia, nawet trzaśnięcie drzwiami może spowodować katastrofę, jest wilgoć i czarna pleśń.
Jazzowo dla Jasia
28 kwi 2010 | Brak komentarzy
Jeśli ktoś wsłuchuje się czasem w jazz, to na pewno nieraz słyszał nazwisko Krzysztofa Herdzina. Jeśli nie – najwyższy czas, aby je poznał.
Pianista, kompozytor, aranżer, dyrygent, producent płytowy. Z sukcesem uprawia muzykę klasyczną, jazz i pop, jest jednym z najbardziej obecnie cenionych i poszukiwanych aranżerów orkiestrowych. Pracował prawie ze wszystkimi liczącymi się w Polsce gwiazdami ze świata piosenki i jazzu, koncertował w Kanadzie, USA, Meksyku, Indiach oraz prawie wszystkich krajach Europy.
Już 29 kwietnia 2010 o godz. 20:00 w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego (Krakowskie Przedmieście 26/28) Krzysztof Herdzin zagra dla Jasia, chorego na miopatię mitochondrialną 6-latka. Wstęp jest bezpłatny, a w trakcie koncertu będzie można kupić cegiełkę lub los na loterię fantową, z których dochód przeznaczymy dla Jasia.
Przyjdźcie na wspaniały koncert jazzowy w najlepszym wykonaniu i pomóżcie małemu Jasiowi jak najdłużej chodzić samodzielnie. Nie może Was zabraknąć na tym niepowtarzalnym wydarzeniu.
Wstęp: bezpłatny + cegiełki.
Wpis charytatywny: Amelia Chodlewska
1 kwi 2010 | Brak komentarzy
Amelka urodziła się jako owoc miłości Radka i Kasi Chodlewskich. Stało się to 9 listopada 2009 roku. Niestety urodziła się poważnie chora. Cierpi na “hipoplastyczne lewe serce” oraz jest po operacji “koarktacji” i wiele jeszcze przed nią. W chwili obecnej znów przebywa w szpitalu, gdzie otoczona plątaniną kabli, rurek i mrugających monitorów walczy o każdy dzień. Ma za sobą kilka zatrzymań pracy serca – lekarze jednak się nie poddają, tak jak nie poddaje się ta mała istotka, zaskakując nas wszystkich swoją siłą i wolą walki.
Wpis charytatywny: Mateusz Grabowski
2 mar 2010 | Brak komentarzy
Mateuszek Grabowski urodził się 14 grudnia 2007 z jedną z najcięższych wad serca – HLHS (niedorozwój lewej komory serca). O wadzie dowiedzieliśmy się prenatalnie, w 28 tygodniu ciąży. Przeżyliśmy wtedy ogromny szok i rozpacz, ale dzięki tej wiedzy Mateuszek przyszedł na świat w specjalistycznej placówce i miał na czas podany Prostin, który podtrzymywał go przy życiu do czasu pierwszej operacji.
Wpis charytatywny: Filip Skiba
3 lut 2010 | Brak komentarzy
Nasz synek Filipek urodził się w 33 tyg. ciąży z wodogłowiem. Pierwsze miesiące jego życia to ciągły pobyt w szpitalu, podczas którego Filipek przeszedł szereg operacji wymiany zastawki komorowo-otrzewnowej. (…) W 5-tym miesiącu życia Filipek rozpoczął systematyczną rehabilitację metodą NDT Bobath, uczestniczy w terapii Integracji Sensorycznej oraz od niedawna w gimnastyce metodą ruchu rozwijającego Weroniki Sherborne. Dzięki systematycznej rehabilitacji, jego wytrwałości i ciężkiej pracy mając obecnie 3 latka Filipek zaczyna chodzić i niewiele mówić. Jego rozwój psycho-ruchowy jest znacznie opóźniony, dlatego pragniemy, aby nasz synek miał możliwość korzystania z wszelkich form, zajęć intensywnie stymulujących jego dalszy rozwój.
Chcielibyśmy także, aby miał możliwość wyjazdu na turnusy rehabilitacyjne i neurokinezjologiczne jednak wiąże się to z kosztami, których nie jesteśmy w stanie ponieść (koszt dwutygodniowego turnusu to 4-5 tys. zł).
Wpis charytatywny: Jerzyk i Franek Gwiazdowscy
4 sty 2010 | Brak komentarzy
Prosimy o wsparcie dla naszych synów Jerzyka i Franusia, którzy urodzili się 11 sierpnia 2004 roku jako wcześniaki w trzydziestym tygodniu ciąży bliźniaczej. Po urodzeniu stwierdzono, że cierpią na dziecięce porażenie mózgowe.
Nasi synowie to wesołe bystrzy chłopcy, którzy uwielbiają zabawę. Ich rozwój intelektualny jest odpowiedni do wieku, natomiast rozwój fizyczny jest mocno zaburzony – mają 5 lat, jeszcze nie chodzą i mają problemy z koordynacją ruchów. Wierzymy, że pewnego dnia nasi synowie będą samodzielnie chodzić, jednak, aby było to możliwe, potrzebna jest przede wszystkim systematyczna i konsekwentna praca rehabilitacyjna, na którą nasze dzieci uczęszczają niemal od urodzenia, a także cykliczne uczestnictwo w turnusach rehabilitacyjnych.
Czytaj dalej →
Wpis charytatywny: Mariusz Stępniak
2 gru 2009 | 1 komentarz
Wszystko zaczęło się od ciężkiego zapalenia płuc. Mariuszek miał wtedy 16 miesięcy. Wykryto u niego mukowiscydozę oraz kardiomiopatię roztrzeniową. Jego stan był bardzo poważny. Kolejne miesiące spędził w szpitalach. Dwa lata temu z powodu mukowiscydozy i gronkowca w płucach nie został zakwalifikowany do przeszczepu w Polsce. Powiedziano, że nie ma szans przeżycia przeszczepu. I tak żył do lutego, kiedy dr Teresa Ruszczyk-Bilecka wysłała jego dokumentację medyczną do Wiednia. Po konsultacjach okazało się, że dla nich gronkowiec nie jest problemem.
W kwietniu 2009 r.Mariusz przeszedł 3,5-godzinny zabieg ratujący życie – umieszczono mu dwukomorowy rozrusznik serca z defibrylatorem oraz założono opaskę na tętnicę płucną –leżał po nim podłączony do 12 kroplówek, z otwartą raną na klatce piersiowej, którędy lekarze dostali się do jego małego serduszka. Dzięki temu Mariusz jeszcze żyje. W sierpniu 2009 r. Mariusz był na kontroli w Giessen, gdzie lekarze sprawdzali, czy zabieg z kwietnia przyniósł pożądany efekt. Okazało się, że serce nie zregenerowało sie na tyle, na ile powinno. Po październikowej konsultacji wiemy, że dopóki sytuacja jest stabilna można zwlekać z przeszczepem.
Obecnie Mariusz leczony jest zachowawczo, musi unikać infekcji. Przeszczep jest jednak nieunikniony… nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień… Dlatego musimy jak najszybciej zebrać potrzebną kwotę, by w każdej chwili móc pokryć koszty transplantacji – 60 000 EURO…
Wpis charytatywny: Mateusz Zając
3 paź 2009 | Brak komentarzy
Mateusz Zając urodził się 20 kwietnia 2009 roku. Lekarz stwierdzili u niego łokieć nieprawidłowo rozwinięty z obu stron z prawie całkowitą aplazją łokcia po prawej stronie i ramienno-promieniowym kościozrostem z lewej strony, jak również wrodzony brak kilku palców obu rąk. Leczenie wymaga przeprowadzenia licznych operacji w szpitalu dziecięcym Wilhelmstift w Hamburgu; koszty opieki lekarskiej i leczenia szpitalnego wynoszą w przybliżeniu 11440 €.
Osoby pragnące pomóc Mateuszkowi i udzielić wsparcia finansowego proszone są o przesyłanie wpłat na konto (…) złotówkowe: 93 1020 1475 0000 8502 0146 4163 z dopiskiem: darowizna na leczenie i rehabilitację Mateusz Zając.
Źródło: strona Mateusza Zająca.




Mieszkamy w Albertowsku – gmina Grodzisk Wlkp. Nasz dom jest bardzo stary i w bardzo złym stanie – ma ponad 100 lat i jest z drewnianych bali które niestety się rozsypują, boimy się w każdej chwili wszystko nam spadnie na głowę, ściany są jeszcze z gliny i słomy, nie ma nawet fundamentów, różnica poziomów sięga 30 cm – są rożne pęknięcia, nawet trzaśnięcie drzwiami może spowodować katastrofę, jest wilgoć i czarna pleśń.
Amelka urodziła się jako owoc miłości Radka i Kasi Chodlewskich. Stało się to 9 listopada 2009 roku. Niestety urodziła się poważnie chora. Cierpi na “hipoplastyczne lewe serce” oraz jest po operacji “koarktacji” i wiele jeszcze przed nią. W chwili obecnej znów przebywa w szpitalu, gdzie otoczona plątaniną kabli, rurek i mrugających monitorów walczy o każdy dzień. Ma za sobą kilka zatrzymań pracy serca – lekarze jednak się nie poddają, tak jak nie poddaje się ta mała istotka, zaskakując nas wszystkich swoją siłą i wolą walki.
