dating russian

online dating sites

best online dating

russian women bride

online dating

online dating service

online dating website

free dating service

dating online

dating women

poczta

Czas wysyłania kartek świątecznych

Bardzo miło spędziłem ostatnią niedzielę: zabrałem się w końcu za wypisywanie kartek świątecznych.

To mój ulubiony świąteczny obowiązek. Kartki kupuję na stoiskach akcji UNICEF na Gwiazdkę, które każdego grudnia rozstawia u mnie na wydziale i ELSA Warszawa, i Samorząd Studentów. Z roku na rok drożeją, ale mówię sobie, że skoro robię to tak rzadko, to mnie na taki gest stać. Poza tym mają jedną, niezaprzeczalną zaletę: są puste w środku. Mogę tam wpisać, co tylko chcę.

Potem, któregoś wolnego dnia, siadam sobie w fotelu, słucham muzyki i z notesem w ręce zabieram się za obmyślanie życzeń. Mogę tam wpisać, co tylko chcę, nieograniczany wyobraźnią producenta (którego pomysły nijak nie mogą się równać z perełkami Toma Hansena z (500) Days of Summer).

Następnie przepisuję teksty na właściwe kartki, pakuję je do kopert (zawsze sprawdzam dwa razy, czy właściwa tkwi we właściwej), a te odkładam na półkę; zabiorę je stamtąd, kiedy będę szedł na pocztę kupić znaczki.

Ciekawe, czy dojdą na czas.

Nie ma to jak papierowy kalendarz

W prezencie świątecznym dostałem kalendarz (z Edycji Świętego Pawła – taki sam, jaki kupiłem sobie rok i dwa lata temu) i pióro. Zacząłem od wpisania doń urodzin moich znajomych – w tym momencie jestem dopiero w maju :)

Dziwicie się może, że ja, zwolennik jak najpełniejszego korzystania z komputerów i internetu, zamiast poprzestać na uzupełnieniu Outlooka, Birthday Calendara czy też jakiejś aplikacji z powiadamianiem via SMS, promuję rozwiązania rodem z XX wieku. Ci, którzy korzystają z papierowych kalendarzy, wiedzą, że to nie to samo. All magic is gone, gdy wszystko powierzamy komputerom.

Tak samo wygląda sprawa z kartkami świątecznymi – papierowymi i elektronicznymi. Kiedy rok temu pytałem, czy wysyłacie jeszcze zwykłe kartki świąteczne, odpowiedzi były w większości przeczące. Wiem, że nie ufacie Poczcie Polskiej, ale nawet jej zdarza się zdążyć z tego rodzaju przesyłkami ;)

Zachęcam Was do choćby częściowego powrotu do papieru.

Wpis charytatywny: Arek Smyk

Chłopiec walczy właściwie samotnie z swoją cieżką chorobą. Jest chłopcem z Domu Dziecka i potrzebuje wsparcia przede wszystkim psychicznego, przyjacielskiego. Poślijmy mu proszę jak najszybciej karteczki, liściki i sprawmy, że uwierzy, iż nie jest samotny i ma wśród nas wsparcie oraz przyjaciół, którzy razem z nim będą szli jego drogą walki, że jesteśmy myślami przy nim w tych trudnych chwilach.

Arek Smyk z 1 oddziału
Zespół Placówek Specjalnych
Szpital Dziecięcy
ul.Żołnierska 18
10-561 Olsztyn
dla Arka Smyka z 1 oddziału

Źródło: Napiszmy do Areczka Karteczki: Akcja Pocztowa.

Wysyłacie jeszcze zwykłe kartki świąteczne?

Ja wysyłam. Co roku w grudniu, raz wcześniej, raz później, wybieram się kupić kartki i znaczki. W tym roku, podobnie jak w zeszłym, kupiłem je na stanowisku akcji UNICEF na gwiazdkę.

Oczywiście nie mogę liczyć na to, że Poczta Polska wyrobi się z dostarczeniem ich na czas. Może i to decyduje o tym, że większość życzeń, jakie otrzymuję, przychodzi sms-em, mailem czy przez modne ostatnio życzenia na Naszej Klasie. Tym większą wartość ma zwykła, papierowa kartka.

Wpis charytatywny: Wiktoria Szymańska

Wiktoria SzymańskaWiktoria ma lat 7,5. Jest chora na Mpd i nie chodzi. Jej wielkim marzeniem nie są zabawki czy rzeczy materialne ale to aby listonosz przyniósł jej mnóstwo kartek z życzeniami z okazji Dnia dziecka: „dużo zdrowia i żebym chodziła”
Kontynuuj lekturę…



  • RSS
  • Blip
  • Facebook
  • NetworkedBlogs