Amarantowy, czerwień krwi żylnej, feldgrau, lapis-lazuli… mówią Wam coś nazwy tych kolorów, drodzy czytelnicy płci męskiej? Przynajmniej część z Was z pewnością odnajdzie siebie w świetnej reklamie farb Beckers, gdzie bohater, zapytany przez kumpla, jak była ubrana na randce jego dziewczyna (oliwkowe buty, szmaragdowa spódnica i turkusowa bluzka), odpowiada z wahaniem Na zielono?

Kontynuuj lekturę…