Byłem wczoraj na rozmowie kwalifikacyjnej w kancelarii adwokacko-radcowskiej, specjalizującej się w sprawach z zakresu własności własności intelektualnej. Rozmowa przebiegała zgodnie z moimi przewidywaniami do czasu, gdy zostało mi zadane postawione w tytule pytanie. Dodam, że zadały je dwie przepytujące mnie panie – założycielki kancelarii.
kobiety
Wszystkim moim czytelniczkom życzę udanego Dnia Kobiet :)
Kilka lat temu naukowcy z Instytutu Fizyki w Londynie, pracujący pod kierunkiem doktora Paula Stevensona, opracowali specjalny wzór, dzięki któremu kobiety mogą w prosty sposób obliczyć, jak wysokie obcasy mogą mieć ich buty.
Mężczyzna powinien być świadomy swoich wad, a kobieta – swoich zalet.
Amarantowy, czerwień krwi żylnej, feldgrau, lapis-lazuli… mówią Wam coś nazwy tych kolorów, drodzy czytelnicy płci męskiej? Przynajmniej część z Was z pewnością odnajdzie siebie w świetnej reklamie farb Beckers, gdzie bohater, zapytany przez kumpla, jak była ubrana na randce jego dziewczyna (oliwkowe buty, szmaragdowa spódnica i turkusowa bluzka), odpowiada z wahaniem Na zielono?
Na poniższy tekst trafiłem u koleżanki z liceum, która na swoim photoblogu popełniła wpis z okazji Dnia Kobiet. Dedykuję go wszystkim paniom.
Kto tak powiedział? John Gray, nadając taki tytuł swojej popularnej książce? Właśnie, że nie. Był to ceniony polski pisarz, autor takich utworów jak „Lalka” czy „Faraon”. Bolesław Prus.
