Dobranoc Marku lampę zgaś
i zamknij książkę Już nad głową
wznosi się srebrne larum gwiazd
to niebo mówi obcą mową
to barbarzyński okrzyk trwogi
którego nie zna twa łacina
to lęk odwieczny ciemny lęk
o kruchy ludzki ląd zaczyna
herbert
Na wykładzie z filozofii, na który chciałem zapisać się już rok temu (co nie udało mi się wtedy ze względu na brak miejsc), dowiedziałem się, że pojmuje się ją często jako bezinteresowne zainteresowanie światem. Osoby przejawiające takie zainteresowania nieraz odsuwały się od ziemskiego życia, postępując zgodnie ze wskazówkami tego filozofa, który mawiał, że prawdziwy „miłośnik mądrości” powinien być jedynie widzem na przedstawieniu, które zwiemy życiem.
Z taką sytuacją mamy do czynienia w wierszu Zbigniewa Herberta Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy. Bohater, niderlandzki filozof, poszukując odpowiedzi na najważniejsze dla kondycji człowieka pytania, przestaje myśleć o sobie samym. Gdy objawia mu się Bóg, Spinoza pyta Go o nurtujące go kwestie. Dostaje odpowiedzi, ale nie takie, jakich oczekiwał…
Leszek Kołakowski powiedział kiedyś, że cnota została w dzisiejszych czasach ośmieszona zarówno jako sposób postępowania, jak i pojęcie. Dlaczego tak się stało? Na to pytanie starał się odpowiedzieć Zbigniew Herbert- w jednym z wierszy o panu Cogito.
Kontynuuj lekturę…