garfield
Dzisiejszy pasek z Garfieldem przypomniał mi o wielkim problemie, jakim były i są reklamy nazbyt głośne w stosunku do poprzedzających je programów. Tyczy się to szczególnie nadawców prywatnych: legendarne są już reklamy Polsatu, przerywające filmy w najciekawszym momencie głośnym dżinglem i zasłaniającą wszystko planszą.
Mówiło się przez dłuższy czas o jakiejś regulacji ustawowej; kwestia stała się na tyle drażniąca, że skarżono się nawet do Rzecznika Praw Obywatelskich! Sama Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała w latach 2006-2010 110 skarg: najczęściej wymienianymi stacjami RTV były TVP1 i TVN.
13 lat temu Rick Kirkman i Jerry Scott, autorzy komiksu Baby Blues, namówili 46 rysowników i scenarzystów, tworzących amerykańskie komiksy, do udziału w wydarzeniu, które stało się później znane pod nazwą Great April Fools’ Day Comics Switcheroonie. Uczestnicy projektu zobowiązali się do narysowania… cudzych pasków!
Link do tego wpisu został umieszczony na miniblogu In Web We Trust.
Przeglądając archiwum pasków z Garfieldem, zwróciłem uwagę na motyw, który pojawił się w roku 1987, by zniknąć pod koniec 2005 roku: nagłówki, w których postacie Garfielda, Odiego, Nermala, Arlene i innych bohaterów komiksu zostały wykorzystane do przypomnienia o rozmaitych popkulturowych fenomenach. Pozwolę sobie przedstawić kilkanaście z nich.
Sądziliście, że Garfield jest wystarczająco zabawny po angielsku lub po polsku?
W takim razie nie mieliście jeszcze do czynienia z czeskim tłumaczeniem :D
Dzisiaj Garfield, jeden ze słynniejszych kotów, obchodzi trzydzieste urodziny. Ciągle (mimo wszystko) jest w dobrej formie, i ciągle uwielbia jeść.
– Minusy: kłopoty z pamięcią, wypadanie sierści, włosy w nosie i uszach, plamy
na wątrobiewątrobowe, szwankujące stawy i obwisła skóra. Plusy: tort. Nie ma porównania.
– Wszystkiego najlepszego!
Sto lat!
Przeglądając archiwum wydawanego od trzydziestu lat komiksu Garfield, trafiłem na pasek, który wzbudził moje zainteresowanie.
W tamtych czasach (18 marca 1979) zarówno Garfield, jak i Jon różnili się znacząco od tych postaci, które znamy dziś. Garfield był dużo grubszy i bardziej gadatliwy, a Jon zajmował się rysowaniem: to właśnie z jego pulpitu, papieru i atramentu skorzystał Garfield, by sformułować coś, co zdecydowałem się nazwać Manifestem Garfielda: zbiór przemyśleń na temat tego, co musiałoby się zmienić, by świat ludzi i… kotów stał się lepszy.






