tak naprawdę
była to tylko zabawa
podwórkowa zabawa w państwo:
w króla
co siedział na tronie na niby
w błazna
najweselszego chłopca z okolicy
w policjanta z pistoletem z bzu
w bandytę z brodą i wąsami z lnu
w robotnika budującego domek z klocków
w żołnierzyka maszerującego lewa-prawa
w urzędnika w drucianych okularach
dzieci
Wszystkim dzieciom, niezależnie od ich wieku, składam najlepsze życzenia!