Na wykładzie z filozofii, na który chciałem zapisać się już rok temu (co nie udało mi się wtedy ze względu na brak miejsc), dowiedziałem się, że pojmuje się ją często jako bezinteresowne zainteresowanie światem. Osoby przejawiające takie zainteresowania nieraz odsuwały się od ziemskiego życia, postępując zgodnie ze wskazówkami tego filozofa, który mawiał, że prawdziwy „miłośnik mądrości” powinien być jedynie widzem na przedstawieniu, które zwiemy życiem.
Z taką sytuacją mamy do czynienia w wierszu Zbigniewa Herberta Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy. Bohater, niderlandzki filozof, poszukując odpowiedzi na najważniejsze dla kondycji człowieka pytania, przestaje myśleć o sobie samym. Gdy objawia mu się Bóg, Spinoza pyta Go o nurtujące go kwestie. Dostaje odpowiedzi, ale nie takie, jakich oczekiwał…