10 lip 2008, 7:04
Kilka dni temu nastąpiło otwarcie strony, promującej Kodeks Blogerów (zbiór zaleceń, regulujących stosunki Blogerów z Czytelnikami, Konsumentami i Producentami), co umożliwiło zapoznanie się z projektem szerszej grupie osób. Dotąd wszystkie dyskusje i prace toczyły się w niejakim ukryciu, niemal wyłącznie w gronie autorów Kodeksu. Teraz każdy może wypowiedzieć swoje zdanie na ten temat – z czego i ja skorzystam.
Wklejka, którą umieściłem na blogu, jednoznacznie określa mój stosunek do projektu. Tak, jestem zdania, że Kodeks jest inicjatywą wartą poparcia – przede wszystkim dlatego, że opiera się na wzajemnym szacunku dla wszystkich zainteresowanych stron i zakłada zrozumienie dla ich interesów.
Chcemy promować dobre standardy kontaktu z Blogerami i ich Czytelnikami. Potencjał blogów został już zauważony, chcemy by został on przekuty na korzyść wszystkich stron – Czytelników, Blogerów oraz tych, którzy promują produkty i usługi.
Kodeks Blogerów nie jest niczym skomplikowanym – składa się z 8 punktów, przypominających o kwestiach, które zbyt często umykają zarówno Blogerom, jak i Producentom.
- Po prostu kultura
- Graj w otwarte karty
- Nie nakłaniaj do oszustwa
- Bądź profesjonalistą
- Jawność przede wszystkim
- Spam pozostawia ślad
- Niezależność i uczciwość
- Pozostaw dowolność ale reaguj
Całość Kodeksu jest do przejrzenia na stronie projektu lub do pobrania w formacie .pdf.
Zachęcam do zapoznania się z treścią Kodeksu i wyrażania swoich opinii – na swoich blogach, na stronie Kodeksu lub choćby w komentarzach do tego wpisu.








10 lip 2008 o 7:08
W kodeksie zapisane są oczywiste oczywistości, rzeczy z których każdy powinien zdawać sobie sprawę i każdy bloger i reklamodawca powinien szanować. Uznaliśmy, że spisanie tego będzie przypieczętowaniem praktyk już stosowanych:)
11 lip 2008 o 14:44
http://tinyurl.com/6fsco7 : „Właśnie kwestia autorstwa blogów wzbudza obawy eurodeputowanych. „Zachęcamy do dobrowolnego znakowania blogów, by jasne były zawodowe i finansowe interesy oraz odpowiedzialność ich autorów i wydawców”" – napisali.
Tak więc – Kodeks to mały krok który pozwoli łatwo wprowadzić „zamordyzm”. Piszesz bloga, akceptujesz Kodeks, to za chwilę zaakceptujesz jawność jaką dopisze razwiedka do tego kodeksu. Jaki problem wysłać potem smutnych panów z razwiedki, by powiedzieli byś już nie pisał bloga – bo nie jest on zgodny z socjalistyczną linią partyjną UE. Nie zechcesz być uległy – to ty lub twój pracodawca, nie otrzymacie dofinansowania z UE. Gnoją ci rodzinę lub firmę. Albo i inne przykrości mogą go i ciebie spotykać, np. jakaś urzędnicza unijna kontrola – bo kiedyś byłeś za jakimś Kodeksem – który stanowił początek do ograniczania naszej wolności obywatelskiej. Jestem na NIE by robić jakieś ograniczające kodeksy – te blogi, które i tak by nie przestrzegały zasad – same przestają istnieć! Poza tym, blog to moja prywatna sprawa – to mój pamiętnik i notatnik który ujawniam publicznie – więc wprowadzanie zasad ograniczających czy narzucających, jak ja mam myśleć i wyrażać to co myślę – to propagowanie totalitaryzmu i kompletna bzdura. To woda na młyn dla eurodeputowanych.
11 lip 2008 o 18:33
@Adolf ale jak już się wyleczysz to wróć, jeszcze może pogadamy ;)
11 lip 2008 o 18:36
@Adolf,
witaj ponownie. Miałem już okazję odpowiedzieć na Twój komentarz (wkleiłeś przecież ten sam na stronie Kodeksu Blogerów), odsyłam więc tam, gdzie czeka na Ciebie krótka odpowiedź:
http://kodeksblogerow.pl/tresc-kodeksu/
15 lip 2008 o 2:34
imo jest to najsensowniejsze w ostatnim czasie pospolite ruszenie w blogosferze. Duży plus dla tych, którzy za tym stoją.