Sellsation

Parę dni temu napisał do mnie maila przedstawiciel Prolink.pl, prosząc o recenzję ich nowego serwisu: narzędzia umożliwiającego serwisom zakupów grupowych optymalizację kosztów reklamy oraz dotarcie do internautów poprzez tysiące stron internetowych Wydawców. Dostałem parę screenów serwisu, logo w dużej rozdzielczości i notatkę prasową (o treści identycznej z treścią podstrony O nas, więc ograniczę się do linku). Jako że Sellsation ciągle działa jako beta, zarejestrowałem się dzięki otrzymanemu kodowi dostępu.

Rejestracja – tak jak w samym Prolinku – niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnia.

Konto wydawcy prezentuje się bardzo przejrzyście. Zaczynamy oczywiście od dodania nowej strony, na której będą wyświetlane reklamy. Mamy do wyboru sporo zakresów tematycznych (znów będą mieli problem właściciele blogów niezamykających się w jednej kategorii), pokrywających się z tym, co znają użytkownicy serwisów oferujących zakupy grupowe.

Potem dodajemy widget, wyświetlający reklamy. Określamy jego wielkość (może być prostokątem 320×250 pikseli, „billboardem” 750×100 pikseli lub tzw. „text barem”), kolorystkę, słowa kluczowe i kategorie ofert. Te ostatnie są dość ciekawe – nie wiem, kto wpadł na pomysł wrzucenia „Urody i zdrowia” do działu „Elektronika i gadżety”, a „Urządzeń elektronicznych” do „Domu i biura”. Kilka działów dla jednego produktu pewnie rozwiązałoby ten problem.

Widget wrzucamy na stronę za pomocą odpowiedniego javascriptu. Tutaj przydałaby się jakaś wtyczka (do WordPressa i innych CMS-ów)…

Jak wyglądają zarobki?

W Sellsation stawiamy na lokalizację użytkownika i dopasowanie tematyczne – wyświetlając tylko i wyłącznie oferty, które zainteresują Twojego użytkownika. Wysokość przychodów zależy od liczby unikalnych użytkowników, tematyki oraz konwersji w Twoim serwisie. Możesz skorzystać z prostego kalkulatora.

Czy skorzystam?

Obecny szablon mojego bloga wyklucza jakiekolwiek duże, rzucające się w oczy reklamy. Postawiłem na dyskrecję i linki tekstowe, przynoszące mi całkiem spory dochód. Niespecjalnie przyciąga mnie także sama idea zakupów grupowych oraz brak kontroli nad moimi zarobkami.

Ale gdybyście chcieli sami się przekonać, czy warto skorzystać, to zapraszam :) Prolink obiecał mi 15 kodów dostępu dla osób, które zostawią w komentarzach swoje maile.

Podziel się tekstem
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
  • Wykop