Jeden ze śledzonych przeze mnie blogów rozpoczął publikację „poradnika sądowego” – listy wpisów, będących owocem rozważań autora nad żałosnym stanem wiedzy przeciętnego Polaka na temat procedur prawnych. Polecam lekturę:
- Poradnik podsądnego – (1) – A więc dostałeś nakaz…
- Poradnik podsądnego – (2) – zarzucam, że…
- Poradnik podsądnego – (3) – Dowody
Próbka tekstu dla niezdecydowanych:
(…) nakaz zapłaty wydaje się bez przeprowadzania rozprawy i bez zawiadamiania pozwanego, wyłącznie na podstawie twierdzeń i dowodów przedstawionych przez powoda. Nie, to nie jest sprzeczne z Konstytucją. Ani z prawami człowieka. Nie zostałeś też pozbawiony prawa do sądu, ani skazany w sądzie kapturowym. To nie jest żaden relikt komunizmu i „na Zachodzie” taka procedura też jest stosowana. Nakaz może uzyskać każdy, kto dochodzi roszczenia pieniężnego, wcale nie trzeba być w zmowie w sądem i niepotrzebne są żadne układy ani też korumpowanie sędziów. Tak więc odpuść sobie teorie spiskowe, i skup się na rzeczach istotnych.





