17 lut 2008, 10:02
I tak oto kończy się pierwsza w moim życiu sesja. Dwa egzaminy, którym towarzyszył potężny stres, a które okazały się być łatwiejsze, niż sobie wyobrażałem. 3 z logiki i 5 ze wstępu do prawoznawstwa daje średnią 4. Jestem zadowolonym po-sesjonatem :)








19 lut 2008 o 8:57
elo :)z czasem poczucie lÄ™ku i stres przed egzaminami bÄ™dzie maleć :) odczuwaÅ‚em podobnie do III roku, a już na V w ogóle luz… ale stres ma swoje dobre strony; znak to, że czÅ‚ek siÄ™ przejmuje, a jak siÄ™ przejmuje, to znaczy że zależy mu na czymÅ›/kimÅ›, po drugie w stresie wchÅ‚oniona wiedza Å‚atwo uwalnia siÄ™ z pamiÄ™ci…gratulujÄ™ sukcesów i powodzenia życzÄ™ :)
ps. na swoim blogu od czasu do czasu też coś szrajbne o studiach, jeśli interesuje, to zapraszam mariuszrakoski.blog.onet.pl