Po powrocie z Adapciaka i pierwszym (po tygodniu) odpaleniu komputera musiałem zmierzyć się z:

  • 33 mailami (jedna trzecia- spam)
  • 800 kilkoma wiadomościami w Google Readerze
  • prawie 300 komentarzami zatrzymanymi przez Akismet (nie zadałem sobie trudu przejrzenia, wywaliłem wszystkie)

Na szczęście było też trochę pozytywów- liczba osób, czytających mojego bloga przez RSS, skoczyła o jedną trzecią, przekraczając setkę (teraz jest ich trochę mniej, ale i tak się cieszę).

Wniosek? Odpoczynek od komputera jest bardzo przyjemny, ale pierwsze kilka dni po powrocie- już nie bardzo.

Podziel się tekstem
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
  • Wykop