14 marca wybrałem się do Małej Auli Politechniki Warszawskiej na koncert piosenek Jacka Kaczmarskiego, zorganizowany w ramach obchodów tygodnia NZS-u. O spotkaniu dowiedziałem się dzięki ogłoszeniom rozwieszonym na mojej uczelni.
Nie chcąc się spóźnić, pojawiłem się na miejscu na godzinę przed rozpoczęciem. Zająłem miejsce w środku rzędu i patrzyłem, jak wykonawcy- Trio Łódzko-Chojnowskie w składzie Paweł Konopacki (gitara, śpiew), Witold Łuczyński (gitara, śpiew) i Tomasz Susmęd (fortepian)- przygotowywali swój sprzęt i głosy do gry i śpiewu, a także rozmawiali z akustykiem.
O 20:00 (podanej w ogłoszeniu godzinie rozpoczęcia) sala była już wypełniona po brzegi. Nieco później pojawił się student, który określił siebie mianem reprezentatora… y, prezentera i przybliżył program, a także zapowiedział obecność gościa specjalnego- Patrycji Kaczmarskiej, córki Jacka.
Wkrótce na scenie pojawiło się trio i również powiedziało kilka słów od siebie: obiecali 22 piosenki i krótką przerwę między nimi. Po krótkim rozśpiewaniu przeszli do meritum.
Zaczęli od Nie lubię (wg Włodzimierza Wysockiego), by poprzez najbardziej znane piosenki (Obława, Sen Katarzyny II, Jałta) przejść do tych wykonywanych przez Patrycję (Piosenka pisana mimochodem, Ballada o głupim Jasiu) i tych, do których Kaczmarski nie zdążył napisać muzyki- m.in. Ostatnia mruczanka, czyli spleen Kubusia Puchatka.
Publiczność reagowała bardzo entuzjastycznie- każdy z wykonywanych utworów kwitowany był brawami. Artyści, po odśpiewaniu zapowiedzianych kilkunastu piosenek, zapragnęli się pożegnać, ale zgromadzeni miłośnicy Kaczmarskiego odpuścili dopiero po 4 bisie…
Poniżej kilka znalezionych na Youtubie plików z występami Kaczmarskiego:
Obława
Jałta
Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego





