Nieodległa przyszłość. Wiedeń. Na mocy rozporządzenia imperatora Thaddeusa Venta zakazano grania muzyki, począwszy od kołysanek, a skończywszy na symfoniach (ma to podobno związek z przeżyciami dyktatora z czasów młodości). Jednak nie wszyscy poddają się temu zaleceniu. Stary fortepian, Oskar, zakłada ruch oporu, do którego należą m.in. Trevor Tuba, Sylwia Flet, Eryk Trójkąt, Monty Wiolonczela (ożywione instrumenty) oraz pan Crotchet i jego wnuczka Rebeka. Pomocnikami Venta są Lucius i Tank – dwa nieprzyjemne typy.
Tak najkrócej streścić można fabułę kreskówki Orkiestra Oskara, nadawanej swego czasu na kanale RTL7 (od 2002 stacja zakończyła działalność).
Na pomysł serialu wpadł Jan Younghusband; przedstawił go Tomowi Collingwoodowi, a ten zaakceptował go. Wkrótce powstały pierwsze odcinki. Każdy z nich miał tytuł, nawiązujący w jakiś sposób do dzieł kompozytorów muzyki poważnej (np. odcinek Hall of the Mountain King zawierał słynny motyw I Dovregubbens Hall (W pałacu Króla Gór) Edvarda Griega).
W jednym z wywiadów Collingwood tłumaczył, że jeżeli czegoś komuś się zabroni, to w ten sposób czyni się to popularnym i pożądanym. W ten sposób dzieci, oglądając kreskówkę, miały zostać „przekonane” do muzyki klasycznej.
Dlaczego piszę właśnie o tej kreskówce? Otóż oglądałem kiedyś jeden z odcinków (zatytułowany The Ring [nawiązanie do Wagnerowskiego "Pierścienia Nibelunga"]) i usłyszałem w nim piękną melodię. Byłem już na tyle zorientowany, że od razu zacząłem jej szukać na znajdujących się w domu płytach z muzyką klasyczną. Szukałem przez kilka lat gdzie tylko mogłem. Przez ten czas pokochałem klasykę, a szczególnie Beethovena i Vivaldiego. Cztery lata temu odkryłem także tajemnicę owej melodii. Był to Lot Walkirii Wagnera.
Intro do fińskiej wersji Orkiestry Oskara. Melodia: uwertura do opery Rusłan i Ludmiła Michaiła Glinki.





