W wielu filmach jest taka scena, w której pojawia się KOMPUTER. Dzięki umiejętnościom obsługującego go eksperta, może on wszystko. Scena ratowania świata przy użycia komputera zwykle wygląda następująco: skupiony aktor stuka szybko w klawisze, a po ekranie przelatują tajemnicze literki, cyferki i inne dziwne krzaczki. Czasem pojawia się do tego wytłumaczenie pełne poważnie brzmiących sformułowań. Większość widzów po prostu ogląda i czeka co będzie dalej.
Ponieważ Tomasz Topa nie zalicza się do większości widzów, postanowił przyjrzeć się bliżej stosowanym przez bohaterów technikom. Okazało się między innymi, że atomówkę można rozbroić przez zainstalowany na Macu arkusz kalkulacyjny :) Zapraszam do lektury wpisu Filmowe sceny komputerowe #1





