Niedzielny wieczór. Siedzę w fotelu – po prawej stronie mam kubek z herbatą, po lewej ciasteczka owsiane. W dłoni obracam muszelkę (prezent od koleżanki, która czas jakiś spędziła w Irlandii). Mam zamknięte oczy. Słucham Miłosza, który czyta własne wiersze.

Podziel się tekstem
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
  • Wykop