Kryzys

9 lis 2007, 16:46

W liceum dopadał mnie wcześniej- gdzieś w połowie października. W tym roku zaatakował w pierwszej dekadzie listopada. Kryzys. Dlaczego mnie dopadł, czym się objawia i jak chcę z nim walczyć- o tym dzisiaj.

W notce z okazji październikowych idów blogowych miało się znaleźć zdanie, że jedną z przyczyn jesiennego zaniku aktywności blogów jest aktualna pora roku. Jak widzę na swoim przykładzie, odpowiada także za ogólne samopoczucie. Coraz częściej padające deszcze, wisząca w powietrzu mżawka, brak słońca- wszystko to sprawia, że świat szarzeje. A nie jest to kolor, który w wydaniu późnojesiennym pozwala na cieszenie się życiem.

Drugą przyczyną kryzysu jest poczucie braku kontroli nad czasem. Przykładowo- dojazd na uczelnię teoretycznie zajmuje mi 20 minut. W praktyce bywa różnie- na przykład dzisiaj rano wyruszyłem z przystanku o 7:20, a dojechałem o 8:00. Pojmiecie moje zdenerwowanie, gdy zaznaczę, że pierwsze ćwiczenia miałem z doktorem Zbigniewem Cywińskim, fanatykiem punktualności (na szczęście upiekło mi się). Z tego samego powodu, gdy mam półtoragodzinną przerwę między zajęciami, nie opłaca mi się wracać do akademika (np. na obiad)- po odjęciu czasu spędzonego w autobusie zostaje mi około 20 minut.

Trzecią przyczyną są pierwsze sprawdziany moich wiadomości, czyli kolokwia. W środę pisałem je z prawa rzymskiego, a dziś- z logiki. Popełniłem w nich kilka głupich błędów, które mogą zmniejszyć moje szanse na satysfakcjonującą mnie ocenę. Moją czujność obniżyły poprzednie lata, kiedy sprawdziany na początku roku szły mi dobrze.

Jak będę walczył z kryzysem? Odkryłem, że bardzo pomaga mi moja ulubiona muzyka- Enya, Melua, Kaczmarski, klasyka. Będę nosił ze sobą moje mp3 (nagroda na koniec liceum za prace nad stroną szkoły) i używał go, gdy dopadną mnie szare myśli.

A jedynym lekarstwem na problemy z nauką jest oczywiście zmiana sposobu nauki. Ten, który stosowałem przez 12 lat, okazał się być nieskuteczny.

Podobne wpisy

Dodaj do Delicji
Wrzuć link na Facebooka

1 komentarz do wpisu “Kryzys”

  1. Doris

    Rozumiem Cię doskonale. mam to samo, czuję to samo. zawsze jesienią. zawsze kiedy brakuje słońca. czas biegnie za szybko, obowiązki wiszą nad głową… taka mała, malutka jesienna depresja.
    i fakt – muzyka pomaga. i dużo snu.