17 lis 2009, 9:20
Zdaję sobie sprawę, że filmik, jaki Wam dziś zaprezentuję, trochę nie pasuje do tego, co widzimy za oknem, ale podoba mi się tak bardzo, że postanowiłem nie czekać do grudnia :) W dzisiejszym odcinku: Snowbody loves me Chucka Jonesa i spora dawka Chopina.
Już na samym początku, w czasie wędrówki Jerry’ego, możemy usłyszeć Etiudę c-moll op. 10 nr 12 (Rewolucyjną), o której pisałem już w odcinku 8., tu więc ograniczę się jedynie do podania linku i wideo.
Etiuda c-moll op. 10 nr 12 Chopina w wykonaniu Yuko Kawai.
Od 1:30, kiedy mysz ogląda wnętrze serowego królestwa, daje się słyszeć melodia, która z całą siłą powróci od 5:35: Walc Es-dur op. 18, znany jako Grande Valse Brillante. Jak zaznacza Arthur Hedley, biograf kompozytora, przy żadnym z walców Chopina nie miały tańczyć zwykłe, przyziemne istoty, złożone z ciała i krwi. Oczywiście miał on na myśli ludzi, a nie myszy :)
Walc Es-dur op. 18 Chopina w interpretacji Valentiny Igoshinej.
Niestety, nawet pokaz tańca nie uchronił myszy przed kocią zemstą: w 6:25 Jerry zostaje wyrzucony za drzwi, a Tom wraca na fotel przed kominkiem… gdzie sumienie podsuwa mu nieprzyjemne obrazy. By się ich pozbyć, przyjmuje mysz z powrotem i leczy, jak umie.
Całej tej wzruszającej scenie towarzyszy najpopularniejsze Chopinowskie impromptu – Fantazja-Impromptu cis-moll op. posth. [66]. Cóż można powiedzieć na temat tego utworu? Oddam może głos osobom, które umieją zrobić to lepiej niż ja.
impromptu (…) To przecież właśnie takie mgnienie muzyczne, o którym mówiliśmy, u Chopina pełne lekkiego wdzięku i subtelności, którymi kompozytor zaczyna igrać niczym prestidigitator w cyrku swymi kolorowymi obręczami. Od razu zostajemy oczarowani.
Michał Bristiger, Formy Chopina dla Jasia: Etiuda, Impromptu, Preludium
Fantazja-Impromptu z 1835 r. przez wiele lat była jedynie utworem “do szuflady”, ponieważ Chopin uważał ją za plagiat. Ze wszystkich Impromptus Chopina Fantazja-Impromptu wydaje się najbardziej popularna. Zróżnicowana pod względem ładunku emocji i stylistyki, rozpoczyna się lekkim, błyskotliwym popisem wirtuozerii wykonawcy, by następnie przejść do bardziej romantycznego drugiego tematu. Na zakończenie powraca szybki motyw początkowy, spod którego, jak spod spienionej wody, wynurza się tu i tam temat romantyczny – tym razem w niższej tonacji, w partii na lewą rękę.
Strona internetowa SP 51 w Katowicach
Fantazja-Impromptu cis-moll op. posth. [66] Chopina – Artur Rubinstein.







