Ostatnio udało mi się odnaleźć kilka kreskówek, które oglądałem za młodu, a w których dzisiaj jestem w stanie rozpoznać dzieła muzyki klasycznej. Dzisiaj zaprezentuję pierwszą z nich- Pizzicato Pussycat.

Pewnego dnia państwo Jones słyszą dobiegające z ich salonu dźwięki fortepianu. Wchodzą tam i zastają siedzącego przy instrumencie kota. Dzwonią do mediów, które w krótkim czasie ogłaszają zwierzę muzycznym geniuszem. Nikt nie wie, że w rzeczywistości prawdziwym wirtuozem jest mysz-melomanka, której kot darował życie w zamian za „współpracę”…


Pizzicato Pussycat
Załadował: beautifulcynic

Pierwszym utworem, jaki możemy usłyszeć, jest Walc Des-dur op. 64 nr 1 Fryderyka Szopena. Mysz gra go na swoim własnym pianinie, chcąc udowodnić kotu posiadanie muzycznego talentu (2:40 na filmie powyżej).

Walc jest popularnie nazywany Minutowym, ponieważ kompozytorowi jego zagranie miało zajmować tylko minutę- dzisiejsi pianiści osiągają wyniki gorsze o kilkadziesiąt sekund.

Występ Rafała Blechacza na XV Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina.

Drugie dzieło to Fantazja węgierska na fortepian i orkiestrę (S/G123) Ferenca Liszta. Kot miał ją zagrać w Carnegie Hall, jednej z najbardziej prestiżowych sal koncertowych (z tego powodu odwołano występ Leopolda Stokowskiego, słynnego amerykańskiego dyrygenta polskiego pochodzenia, w filmie przedstawionego jako Leopold Stabowski- 4:02). Niestety, z powodu swojej niecierpliwości „wykonał” tylko niewielki fragment (na wideo poniżej- 4:03).

Arthur de Greef, Fantasie über ungarische Volksmelodien (część druga nagrania z 1926 roku).

Podziel się tekstem
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
  • Wykop