Większość ludzi tak ma, że z czystej ciekawości wpisuje do różnego rodzaju wyszukiwarek swoje dane, zastanawiając się, co Sieć wie na ich temat. Zazwyczaj wie sporo, ale nie zawsze są to informacje prawdziwe. Przykładem może być szperanie w Google Images.
Wpisałem w tą wyszukiwarkę „adam klimowski”. I co zobaczyłem?
- stary avatar Piotra Koniecznego
- aktualny avatar Lucisa
- planszę do gry w scrabble
- perkusję
- logo trójmiejskiej wspólnoty na MBL
Na kolejnych stronach z wynikami trafiłem na b. ministra Orzechowskiego, grafikę ilustrującą opisaną przez lpociaska aferę z książką Coelho i czyjś licznik (?). Dopiero na ostatniej stronie znalazłem swój stary avatar, czyli tak naprawdę jedyne zdjęcie naprawdę przedstawiające mnie. Jedyne- na 61 wyników!
A co Wam się wyświetla?






