Idy blogowe – luty 2008

13 lut 2008, 9:57

Godzinki księcia de Berry: Luty

W internecie pojawił się trzeci agregator blogów- po 10 przykazaniach i Blogfrogu próbę stworzenia takiego serwisu podjął Wprost, tworząc Blogbloksa.
Aby blog mógł tam trafić, musi uzyskać akceptację zarejestrowanych użytkowników (liczba głosów na tak musi przewyższać liczbę głosów na nie o 50). Ja jestem na razie w dziale proponowane, więc proszę o głosowanie. Więcej o Blogboksie pisze m.in. Paweł Wimmer i Hazan.

A teraz do rzeczy.

  • BIG HOLE- serwis poświęcony szeroko rozumianym ciekawostkom. Najwięcej dotyczy osiągnięć technologii i fizyki, choć trafiają się także humorystyczne i paranormalne. O wielu niezwykłościach przeczytałem po raz pierwszy właśnie tam. Wiedzieliście na przykład, że luty 1865 roku to jedyny odnotowany w historii miesiąc bez pełni księżyca?
  • Blog Nie-Sys-Tematyczny- autorstwa Magdaleny Wysockiej.

    Notatki na temat moich zainteresowań – grafika komputerowa, film, teatr, książki, sztuka, internet, podróże, zwierzęta, webmastering, webdesign … tudzież inne mniej lub bardziej nieistotne tematy wystukane na klawiaturze od czasu do czasu.

    Ostatnio sporo pisze o blogowaniu i WordPressie.

  • http://www.uslyszane.net/- blog annelise, prezentujący rozmaite, zasłyszane tu i ówdzie, monologi, dialogi i rozmówki. Autorka, jak sama podaje, wzoruje się na stronie Overhead in New York. Każdy może, korzystając z podawanego regularnie maila, napisać o tym, co sam usłyszał. Blog jest więc dalekim krewnym basha. Gdzie są lepsze teksty- oceńcie sami.
  • vBeta.pl- blog o internecie i Web 2.0 oraz baza wiedzy o nowych programach. Sporo aktualności, artykułów o serwisach społecznościowych, narzędziach internetowych i tym podobnych. Znakomite źródło informacji o nowościach w Sieci.
  • Wieści z mojego Ciemnogrodu!- jeden z blogów Eliasza, znanego Polakom z MBL jako 200 członek wspólnoty. Tak pisze o swoim pisaniu:

    (…) moje wymądrzanie się nie jest czymś niezwykłym i, w gruncie rzeczy, nie powinno stanowić celu jakiegoś szaleńczego ataku. Wiem, że każdy człowiek, choćby wiedzę pochłaniał kilogramami, prędzej czy później spotka na swojej drodze kogoś mądrzejszego od siebie. A że teraz mam ochotę przelać swoje myśli i spostrzeżenia na blog – należy się tylko cieszyć.

    Warto zapoznać się z tematami, na które pisze- choćby z wpisem o wydawaniu przez państwo powierzonych mu pieniędzy.

  • Podobne wpisy

    Dodaj do Delicji
    Wrzuć link na Facebooka

    1 komentarz do wpisu “Idy blogowe – luty 2008”

    1. Eliasz

      Miło, że po raz kolejny na tym blogu jest mowa o mnie. Oczywiście czuję się przez to tym bardziej zmobilizowany. :)

      Pozdrawiam.