Z książkami Borisa Akunina zapoznałem się po raz pierwszy po lekturze artykułu w Polityce, poświęconego nowym bohaterom nowych kryminałów: wśród nich znalazł się Kurt Wallander, Fabio Montale i Erast Fandorin. Przygody Erasta Pietrowicza najbardziej przypadłby mi do gustu – do tego stopnia, że kupiłem kilka tomów (m.in. Lewiatana i mój ulubiony – Śmierć Achillesa).
Nawet jednak najdłuższa kiedyś się kończy. Po zapoznaniu się z ostatnim częściami cyklu sięgnąłem do innych utworów Akunina. Pierwszym był F.M.
seks
Pragniesz Seksu Bez Zobowiązań. Seks bez tajemnic.
fotka.sex.pl
Powieść składa się z dwóch splatających się ze sobą części: w pierwszej, dziejącej się współcześnie, wnuk Erasta Pietrowicza, Nicholas, trafia na ślad Teoryjki – nieznanego nauce wariantu Zbrodni i kary Dostojewskiego. Część druga to sama powieść – uwaga pisarza koncentruje się w niej na postaci Porfirego Pietrowicza, świeżo upieczonego komisarza śledczego, który rozwiązuje zagadkę brutalnego morderstwa. Artykuł w „Słowie periodycznym”, podpisany inicjałami RRR, kieruje jego uwagę w stronę ubogiego studenta…
Obie części są napisane znakomicie: przygody magistra, polującego w towarzystwie sekretarki na znikający i pojawiający się rękopis, są wciągające, ale chyba jeszcze ciekawsza jest lektura alternatywnej wersji powieści Dostojewskiego. Już choćby dlatego, że mamy okazję rzucić okiem na fragment artykułu Raskolnikowa, a także śledzić rozlewającą się po Petersburgu falę zbrodni (zabójca nie poprzestaje na morderstwie w domu lichwiarki!).
Dopiero po zakończeniu zorientowałem się, że to trzecia część cyklu Przygody magistra. Nie przeszkadza to jednak w lekturze.






