Prawie dwa tygodnie temu kilkoro moich obserwowanych na Blipie wspomniało o aplikacji o nazwie f.lux, mającej automatycznie dostosowywać barwy na monitorze.
Postanowiłem wypróbować ją… po lekturze prassówki. A tam czekał na mnie wpis Pawła Opydo, poświęcony temuż programowi :) Teraz już nie zwlekałem i od razu zainstalowałem.

Aplikacja nie ma zbyt wielu ustawień: najważniejszy jest wybór miejsca, w którym aktualnie przebywamy. Dokonuje się go poprzez wpisanie długości i szerokości geograficznej (w razie problemów możemy skorzystać z Google Maps). Poza tym możemy dostosować sobie intensywność barw za dnia i w nocy (czyli między zachodem a wschodem słońca na wybranej przez nas długości).
Możemy od razu sprawdzić, jak będzie wyglądać nasze stanowisko pracy po zachodzie słońca, ale bardziej spektakularny efekt osiągniemy, po prostu czekając na ten moment przy komputerze. Na początku wydaje się, że oglądamy duże zdjęcie, na które na naszych oczach nakłada się efekt sepii; już po kilkudziesięciu sekundach wzrok się przyzwyczaja.
Zachęcam do wypróbowania. Program działa w systemie Windows, Mac OS X i Linux.





