Pomysł na ten wpis chodził za mną od dłuższego czasu, ale dopiero teraz znalazłem trochę czasu, by go zrealizować.
Oglądając jakiś czas temu Final Fantasy: The Spirits Within, pomyślałem sobie Biedny Nowy Jork. Jak przychodzi co do czego, to zawsze on jest niszczony. Nie ma chyba klęski, której filmowcy nie zesłaliby na Wielkie Jabłko: powodzie, wybuchy wulkanów, meteoryty, kosmici, potwory rozmaitej proweniencji… Ten podgatunek kina wykpiono w filmie animowanym Herkules, gdzie greckie Teby (nazywane Wielką Oliwką) nawiedzają najrozmaitsze antyczne nieszczęścia.
Postanowiłem zatem opisać warte zapamiętania nieszczęścia, jakie spadały (spadną?) na najludniejsze miasto USA. Filmy opisuję w kolejności chronologicznej.
Patrzaj na okrąg murów i w rum obrócone / Teatra i kościoły, i słupy stłuczone
Deluge (1933) – pierwszy film o tej tematyce: seria trzęsień ziemi wywołuje powodzie na zachodnim i wschodnim wybrzeżu USA. Zalanie Nowego Jorku przeżywa garstka osób, w tym główny bohater, prawnik Martin Webster.
Invasion U.S.A. (1952) – bohaterowie (pięcioro Amerykanów, którzy spotkali się w nowojorskim barze) stają się świadkami inwazji komunistów na Stany Zjednoczone. Czerwoni nie ograniczają się do ataku na Nowy Jork (na który zrzucona zostaje bomba atomowa); ofiarą ich poczynań padają m.in. Seattle, San Francisco oraz Washington D.C. Film odniósł sukces finansowy, ale zapomniano o nim prawie na pół wieku.
The Beast from 20,000 Fathoms (1953) – pierwszy film, w którym obudzony wybuchem atomowym potwór idzie się wyżyć na pobliskim większym mieście. Bohater (dinozaur, któremu przerwano trwający 100 milionów lat sen na Arktyce) przeszedł całą Amerykę Północną, by dostać się na Manhattan (i poczynić szkody na kwotę 300 milionów ówczesnych dolarów). Spotyka go dość niezwykła śmierć: ginie od radioaktywnego izotopu, który wystrzelono w jego stronę… ze szczytu kolejki górskiej w wesołym miasteczku na Coney Island.
Planeta małp (1968) – klasyczny film science-fiction, który został w 2001 umieszczony w National Film Registry. Dopiero pod koniec bohaterowie dowiadują się, do jakiego miejsca tak naprawdę trafili: okolic niegdysiejszego Nowego Jorku, który w roku 3978 wygląda… hmm… mniej imponująco.
Ucieczka z Nowego Jorku (1981) – akcja filmu rozgrywa się w roku 1997; III wojna światowa (między USA a ZSRR) dobiega końca. Związana z nią sytuacja w Stanach pogorszyła się (pod względem przestępczości) do tego stopnia, że cały Manhattan został zamieniony w więzienie dla skazanych na dożywocie. Miasto jest pozostawione samo sobie; państwo pilnuje jedynie, by nikt nie wszedł i nie wyszedł z niego. Kłopoty zaczynają się, gdy wbrew swej woli trafia tam prezydent USA.
Dzień niepodległości (1996) – pierwszy film, któremu udało się zarobić 100 milionów dolarów w mniej niż tydzień. Kosmici odrobili lekcję geografii i precyzyjnie niszczą wszystkie ważniejsze miasta (oczywiście na całym świecie). Nie mogło zabraknąć także stolicy „cesarskiego stanu” (w trailerze doskonale ukazane jest rozwalenie Empire State Building, symbolizujące klęskę i Nowego Jorku, i stanu Nowy Jork).
Armageddon (1998) – po raz kolejny filmowy kataklizm grozi całemu światu: asteroida Dottie (nazwana imieniem żony jej odkrywcy – co ona mu zrobiła?) zmierza ku Ziemi, a na ratunek zostało 18 dni. Scenę zniszczenia Nowego Jorku nagrodzono w 1999 Złotym Popcornem.
Pojutrze (2004) – tak jak Invasion U.S.A. było wyrazem podzielanego przez większość Amerykanów strachu przed czerwonym zagrożeniem, tak Pojutrze (kolejny na liście film Rolanda Emmericha) opowiada o strachu przed tym, co człowiek może zrobić z klimatem własnej planety. Ale ponieważ dla niektórych świat to za wiele, trzeba straszyć lokalnie: falami wyższymi od Statuy Wolności oraz Wielkim Mrożonym Jabłkiem.
Jestem legendą (2007) – Los Angeles wygląda na opustoszałe o trzeciej po południu, [natomiast] Nowy Jork nigdy nie jest pusty… uznałem to za dużo ciekawszy sposób ukazania wyludnionego świata – tak scenarzysta tłumaczył wybór miejsca akcji. Miał rację – Will Smith robi większe wrażenie, gdy wędruje po pustych ulicach, niż gdy towarzyszą mu poszukiwacze ciemności.
Watchmen (2009) – adaptacja słynnego komiksu. Gdyby była wierniejsza, pasowałaby do tego spisu znakomicie: w powieści graficznej Moore’a zdziesiątkowany zostaje tylko Nowy Jork, w filmie Snydera – wszystkie większe miasta świata. Odpowiedni fragment ekranizacji można obejrzeć tylko na YouTube.
To miasto, świat zwalczywszy, i siebie zwalczyło, / By nic niezwalczonego od niego nie było.
Źródła:
- IMDb,
- List of films set in New York City oraz odpowiednie wpisy z Wikipedii.
Tytuł oraz cytaty w ramkach pochodzą z Epitafium Rzymowi Mikołaja Sępa Szarzyńskiego.





