„Halemba”.
Ciszej, panie Prezydencie.
Ciszej, panie premierze.
Ciszej, pani minister.
Ciszej, panowie politycy.
O sprawie pisali czołowi polscy blogerzy: Azrael, Byte, Fraglesi, Galba, Rafał Madajczak, Bogdan Miś i wielu innych.
Sprawa „Halemby” jest bardzo polska.
Narzekania po nieszczęściu, spóźnione komentarze ekspertów, fakty nieujawnione w porę lub zlekceważone. Następnie na miejsce przybywa Prezydent Dobra Rada (odwołał, co mógł, by być na miejscu) i boleje (jak wszyscy wokoło). Potem przechodzi do konkretów, czyli wymienia sumę. Nikt nie chce zostać w tyle w tym swoistym wyścigu: premier, minister pracy, czołowi politycy- każdy robi lub domaga się czegoś. W imię tych zmarłych.
Czemu tak mało w imię innych zmarłych? Madajczak słusznie pisze:
Wiecie, że przed Halembą zginęło w tym roku 20 górników? Że tydzień temu dwaj mężczyźni przechodząc przez ulicę weszli między rozpędzoną cieżarówkę i holowany przez nią samochód? Że trzy dni później tir staranował ciągnik i dwie jadące nim osoby? Z tego powodu nikt nie apelował o przyspieszoną ciszę wyborczą, nie było żałoby, a w telewizji publicznej można było obejrzeć „Pulp fiction” i któryś tam „Powrót laleczki Chucky”.
Polska.
Ciszej.





