Każdy konsument napojów alkoholowych prędzej czy później zostanie (z własnej woli lub nie) zapoznany z utworem, poświęconym cierpieniom pewnego pana, który po zdradzie przez towarzyszkę życia próbuje skończyć ze sobą, ale mu się to nie udaje…
W refrenie tego utworu znajdują się następujące słowa:
Chryzantemy złociste,
W półlitrówce po czystej,
Stoją na fortepianie,
I nie podlewa ich k#### nikt.
Okazuje się, że ta „piosenka” jest tylko nędzną przeróbką tanga Zbigniewa Maciejowskiego, wykonywanego przez Janusza Popławskiego, słynnego przedwojennego tenora.
Chryzantemy złociste
W kryształowym wazonie
Stoją na fortepianie,
Kojąc smutek i żal.
Poprzez łzy srebrno-mgliste
Do nich wyciągam dłonie,
Szepcząc wciąż jedno zdanie:
Czemu odeszłaś w dal
Na swoje szczęście prędzej zetknąłem się z oryginałem niż podróbką – w jaki sposób? Kiedy byłem mały, często odwiedzałem moją gminną bibliotekę. Na znajdujących się w zasięgu moich rąk półkach znajdowały się nie tylko książki, ale i komiksy, a wśród nich – wydawane przez Naszą Księgarnię Smerfy. W tomie Smerfetka główna bohaterka śpiewa właśnie to tango.





