﻿
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Adama Klimowskiego &#187; Anegdoty</title>
	<atom:link href="http://www.adamklimowski.pl/category/slowa/anegdoty/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.adamklimowski.pl</link>
	<description>Mea mihi conscientia pluris est, quam omnium sermo.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jul 2010 11:59:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Dlaczego głupiejemy? Anegdota Materny i spostrzeżenie Lisa</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/dlaczego-glupiejemy-anegdota-materny-i-spostrzezenie-lisa.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/dlaczego-glupiejemy-anegdota-materny-i-spostrzezenie-lisa.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Mar 2010 20:58:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe i ważne]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[kutz]]></category>
		<category><![CDATA[lis]]></category>
		<category><![CDATA[materna]]></category>
		<category><![CDATA[wróblewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/?p=1662</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/dlaczego-glupiejemy-anegdota-materny-i-spostrzezenie-lisa.html.Byłem wczoraj na debacie Dlaczego głupiejemy?, zorganizowanej przez Uniwersytet Otwarty. Muszę przyznać, że zaczęła się w miarę punktualnie, ale nie przebaczę organizatorom tego, że kilkuset osobom, które czekały na przybycie prelegentów, serwowały na okrągło głośną reklamówkę UO. Do udziału w spotkaniu zaproszono ciekawych ludzi: Kazimierza Kutza, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/dlaczego-glupiejemy-anegdota-materny-i-spostrzezenie-lisa.html">http://www.adamklimowski.pl/dlaczego-glupiejemy-anegdota-materny-i-spostrzezenie-lisa.html</a>.<br /><p>Byłem wczoraj na debacie <em>Dlaczego głupiejemy?</em>, zorganizowanej przez <a href="http://www.uo.uw.edu.pl/">Uniwersytet Otwarty</a>. Muszę przyznać, że zaczęła się w miarę punktualnie, ale nie przebaczę organizatorom tego, że kilkuset osobom, które czekały na przybycie prelegentów, serwowały na okrągło głośną reklamówkę UO.</p>
<p>Do udziału w spotkaniu zaproszono ciekawych ludzi: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Kutz">Kazimierza Kutza</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Materna">Krzysztofa Maternę</a>, prof. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kajetan_Wróblewski">Andrzeja Kajetana Wróblewskiego</a> i <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Lis">Tomasza Lisa</a>. Formuła zakładała, że każdy z gości będzie krótko odpowiadać na pytania, zadawane przez prowadzących debatę. Najbardziej w pamięci utkwiło mi tytułowe spostrzeżenie Tomasza Lisa i opowiedziana przez Krzysztofa Maternę anegdota.</p>
<p><span id="more-1662"></span></p>
<p>Dziennikarz zgodził się z prowadzącym co do tego, że winę za ogłupienie społeczeństwa ponoszą na równi żyjący w symbiozie politycy i media. Przywołał także datę, jego zdaniem symbolizującą ofensywę głupoty w Polsce. 11 marca 2001: pierwsza polska edycja Big Brothera. <em>Wtedy to cham przestał był kimś, kto się wstydzi, kto jest zażenowany. Cham przeszedł do ofensywy i zrobił karierę</em>. Tak mniej więcej brzmiało jego spostrzeżenie: ogłupienie zyskało potężnych sojuszników w postaci głupców u władzy i sławy.</p>
<p>Krzysztof Materna z kolei za tragiczną sytuację obwinił coś, co kiedyś określało się mianem <em>polnische Wirtschaft</em>. Wspomniał pewną imprezę, na której spotkał się ze swoim znajomym, który obracał się w kręgu osób, odpowiedzialnych za stan polskiego sportu. Na rzeczonym spotkaniu obaj panowie pili tak kulturalnie, że oboje zaczęli mówić do siebie zdrobnieniami. Dla wyjaśnienia dodam, że był to moment, w którym kariera Adama Małysza po serii triumfów uległa lekkiemu załamaniu:<br />
- <em>Powiedz mi, [zdrobnienie], dlaczego ten Małysz&#8230; dlaczego on tak źle teraz skacze?</em><br />
- <em>Krzysiu, my, [przekleństwo], nie wiemy nawet, dlaczego on tak dobrze wcześniej skakał!</em></p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html" title="Jak ciężko o nauczyciela">Jak ciężko o nauczyciela</a> (1)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/dlaczego-glupiejemy-anegdota-materny-i-spostrzezenie-lisa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakupy u Pana Bukinisty</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/zakupy-u-pana-bukinisty.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/zakupy-u-pana-bukinisty.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 17:34:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Wokół mnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/?p=1548</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/zakupy-u-pana-bukinisty.html.Jak zapewne już wiecie, Cmentarzysko Zapomnianych Książek okazało się cieszyć zbyt wielkim zainteresowaniem (trochę za moją przyczyną) i zostało zamknięte wcześniej, niż planowano. Musiałem zatem wyrzec się wizji samego siebie, wychodzącego z podziemi BUW-u z torbą z Ikei, wypełnioną po brzegi książkami rozmaitej proweniencji i autoramentu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/zakupy-u-pana-bukinisty.html">http://www.adamklimowski.pl/zakupy-u-pana-bukinisty.html</a>.<br /><p>Jak zapewne już wiecie, <a href="http://www.adamklimowski.pl/cmentarzysko-zapomnianych-ksiazek.html">Cmentarzysko Zapomnianych Książek</a> okazało się cieszyć zbyt wielkim zainteresowaniem (<a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=219588979045">trochę za moją przyczyną</a>) i zostało zamknięte wcześniej, niż planowano.</p>
<p>Musiałem zatem wyrzec się wizji samego siebie, wychodzącego z podziemi BUW-u z torbą z Ikei, wypełnioną po brzegi książkami rozmaitej proweniencji i autoramentu. Pytanie zresztą, gdzie bym to wszystko pomieścił&#8230; Zamiast tego podszedłem do stołów, na których Pan Bukinista rozłożył swój towar.</p>
<p><span id="more-1548"></span></p>
<p>Pan Bukinista (nieznany mi ani z imienia, ani z nazwiska) pojawia się z przeciętną regularnością w holu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Nie widziałem jeszcze, by wdał się w jakiś zatarg z ochroną, więc zapewne przebywa tam legalnie. Zawsze zajmuje dwa lub trzy stoły, pokrywając je najróżniejszymi książkami. Przeważnie są to pozycje z ostatnich 30 lat dwudziestego wieku, choć trafiają się pojedyncze egzemplarze z naszego stulecia.</p>
<p>Przy jego stoisku zawsze kręcą się 2-3 osoby. Nie zwraca na nie uwagi, dopóki jedna z nich nie zdecyduje się na kupno jakiejś pozycji. Dziś zwrócił uwagę na mnie, ponieważ kupiłem sobie <em><a href="http://openlibrary.org/b/OL20676375M/Dawna_Polska_w_anegdocie">Dawną Polskę w anegdocie</a></em> Tomkiewiczów i <em><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzieje_Tewji_Mleczarza">Dzieje Tewji Mleczarza</a></em> Szolema Alejchema.</p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li>Brak podobnych wpisów</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/zakupy-u-pana-bukinisty.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szajki Fajfera rozmowa z cesarzem</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/szajki-fajfera-rozmowa-z-cesarzem.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/szajki-fajfera-rozmowa-z-cesarzem.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 15:33:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[szmonces]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/?p=327</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/szajki-fajfera-rozmowa-z-cesarzem.html.Czytając wczoraj Przy szabasowych świecach &#8211; zbiorek żydowskich angedot i dowcipów &#8211; trafiłem na ciekawą historię, której głównym bohaterem jest sprytny morosohpus Szajko Fajfer, umiejący rozmawiać z wielkimi jego świata, a w razie potrzeby pokazujący im, gdzie ich miejsce. Przy świecach szabasowych ubodzy Żydzi galicyjscy często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/szajki-fajfera-rozmowa-z-cesarzem.html">http://www.adamklimowski.pl/szajki-fajfera-rozmowa-z-cesarzem.html</a>.<br /><p><a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Glowa_Zyda.jpg"><img src="http://images31.fotosik.pl/308/3f718b190d1c0706.jpg" style="float:left" alt="Stanisław Wyspiański- Głowa Żyda" /></a>Czytając wczoraj <em>Przy szabasowych świecach</em> &#8211; zbiorek żydowskich angedot i dowcipów &#8211; trafiłem na ciekawą historię, której głównym bohaterem jest sprytny <em>morosohpus</em> Szajko Fajfer, umiejący rozmawiać z wielkimi jego świata, a w razie potrzeby pokazujący im, gdzie ich miejsce.</p>
<p><span id="more-327"></span></p>
<blockquote><p>Przy świecach szabasowych ubodzy Żydzi galicyjscy często opowiadali sobie, ku pokrzepieniu serc, o niewiarygodnych przygodach mędrca cesarsko-królewskich gościńców, legendarnego sowizdrzała Szajki Fajfera.</p>
<p>Pewnego dnia Szajko, krocząc gościńcem gdzieś blisko Wiednia w swoim starym, wystrzępionym chałacie, miał spotkać <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Józef_I">cesarza</a>. Dobrotliwy monarcha jechał podobno na białym koniu w mundurze kapiącym od złota, a obok niego dwóch groźnych generałów. Władca na widok Szajki osadził w miejscu rumaka i pyta:</p>
<p> &#8211; Powiedz no, przyjacielu, dlaczego nie przygotowałeś pięciu na siedem?<br />
 &#8211; Wasza Cesarska Mość! &#8211; odpowiedział Szajko. &#8211; Moich dziesięć nie starczy dla moich trzydziestu dwóch.<br />
 &#8211; A ile razy się spaliłeś? &#8211; pyta znów cesarz.<br />
 &#8211; Spaliłem się już dwa razy, a wkrótce spalę się po raz trzeci.<br />
 &#8211; Dobrze &#8211; powiada cesarz. &#8211; Przyślę ci dwa koguty. Ty je oskub.<br />
 &#8211; Wasza Cesarska Mość! &#8211; raduje się sowizdrzał. &#8211; Ja je oskubię nie jeden raz, tylko dwa razy!</p>
<p>Po pewnym czasie generałowie ośmielili się spytać monarchę o sens usłyszanych słów.<br />
 &#8211; Jak to? &#8211; oburzył się cesarz. &#8211; Ten stary Żyd dobrze mnie zrozumiał, a wy, do stu piorunów, głupsi jesteście od niego? Macie zastanowić się i jutro rano powiedzieć mi, jaki był sens naszej rozmowy, a nie, to na cztery wiatry przepędzę!</p>
<p>Generałowie ruszyli w pogoń za Żydem, który, nie śpiesząc się, nadal kuśtykał gościńcem. Doścignęli go i pytają:<br />
 &#8211; Słuchaj no, Żydku, o czym rozmawiałeś z Jego Majestatem?<br />
 &#8211; Nie mogę wam powiedzieć &#8211; zaklina się Szajko. &#8211; To sprawa poufna&#8230; Ale jeśli dacie sto dukatów, to wam tę tajemnicę zdradzę.<br />
Po chwili sto złotych monet wpadło do sakiewki Fajfera.<br />
 &#8211; Więc posłuchajcie: cesarz raczył mnie spytać, dlaczego w ciągu pięciu ciepłych miesięcy nie przygotowałem się do siedmiu zimnych. Odpowiedziałem na to, że moich dziesięć palców nie starczy na wyżywienie moich trzydziestu dwóch zębów. Potem cesarz jeszcze raz raczył spytać, ile razy się już spaliłem &#8211; to znaczy, ile córek wydałem za mąż. Albowiem wiedzcie, że w takich razach Żyd wyzbywa się prawie całego majątku. Odpowiedziałem, że dwie córki zdążyłem już wydać, a trzecia stanie wkrótce pod ślubnym baldachimem.<br />
 &#8211; Czy wszystko nam powiedziałeś?<br />
 &#8211; Wszystko.<br />
 &#8211; No, a te koguty?<br />
 &#8211; E, to tylko takie pożegnanie.</p>
<p>Generałowie wrócili do monarchy i przekazali mu treść tej rozmowy.<br />
 &#8211; Dobrze &#8211; powiada cesarz. &#8211; A jak tam koguty?<br />
Milczenie.<br />
 &#8211; Do jutra czekam na odpowiedź, a nie, to pożegnajcie się z waszymi lampasami i złotymi kutasami!</p>
<p>Generałowie znów puścili się w pogoń za Żydem. Dopadli go już w pobliżu rogatek miasta.<br />
Znowu sto złotych monet wpadło do sakiewki Fajfera.<br />
 &#8211; Czy to tak trudno odgadnąć? &#8211; zaśmiał się Szajko. &#8211; Tymi dwoma kogutami jesteście wy sami, wielmożni panowie generałowie, a oskubałem was nie jeden raz, tylko dwa razy!</p>
</blockquote>
<p><small>Horacy Safrin, <i>Przy szabasowych świecach</i>. Wydawnictwo Łódzkie.</small></p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li>Brak podobnych wpisów</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/szajki-fajfera-rozmowa-z-cesarzem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia świata według perskiego mędrca</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/historia-swiata-wedlug-perskiego-medrca.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/historia-swiata-wedlug-perskiego-medrca.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Mar 2008 08:21:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[coignard]]></category>
		<category><![CDATA[france]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/historia-swiata-wedlug-perskiego-medrca.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/historia-swiata-wedlug-perskiego-medrca.html.W trakcie lektury książki Anatola France&#8217;a Poglądy księdza Hieronima Coignarda natknąłem się na ciekawą anegdotę, opowiedzianą przez bohatera tytułowego, dotyczącą możliwości poznania historii świata i wykorzystania tej wiedzy dla szczytnych celów. Zachęcam do lektury. Onego czasu, kiedy młody książę Zemir objął tron perski po zmarłym ojcu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/historia-swiata-wedlug-perskiego-medrca.html">http://www.adamklimowski.pl/historia-swiata-wedlug-perskiego-medrca.html</a>.<br /><p><a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Anatole_France%2C_par_T.A._Steinlein.jpg"><img style="float:left" src="http://images30.fotosik.pl/230/9732617ac1745a1d.jpg" alt="Théophile Alexandre Steinlen- Portret Anatole'a France'a" /></a>W trakcie lektury książki <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anatol_France">Anatola France&#8217;a</a> <em>Poglądy księdza Hieronima Coignarda</em> natknąłem się na ciekawą anegdotę, opowiedzianą przez bohatera tytułowego, dotyczącą możliwości poznania historii świata i wykorzystania tej wiedzy dla szczytnych celów. Zachęcam do lektury.</p>
<p><span id="more-290"></span></p>
<blockquote><p>Onego czasu, kiedy młody książę Zemir objął tron perski po zmarłym ojcu swoim, kazał zwołać do swego pałacu wszystkich, powiedzmy, członków Akademii swego królestwa, a gdy się zjawili, tak się do nich ozwał:</p>
<p> &#8211; Doktor Zeb, czcigodny nauczyciel mój, pouczył mnie, że władcy popełnialiby mniej omyłek, gdyby chcieli kierować się przykładem czasów minionych. Chcę tedy przeczytać kroniki dziejów ludzkości. Nakazuję wam napisać historię powszechną i nie zaniedbać niczego, co by się przyczynić mogło do jej zrozumienia należytego.</p>
<p>Uczeni przyobiecali uczynić zadość rozkazowi króla i zaraz zabrali się do pracy. Po dwudziestu latach zjawili się ponownie; za nimi szła karawana złożona z dwunastu wielbłądów, a każdy z nich dźwigał na grzbiecie pięćset ogromnych tomów. Sekretarz generalny Akademii padł na kolana przed swoim władcą i tak powiedział:</p>
<p> &#8211; Panie! Członkowie Akademii królestwa składają u stóp tronu historię powszechną, spisaną wedle rozkazu Waszej Królewskiej Mości. Składa się ona z sześciu tysięcy tomów i zawiera wszystko, co zdołaliśmy zebrać odnośnie do obyczajów różnych ludów i kolei losu, jakim podlegały różne państwa. Włączyliśmy również stare kroniki, zachowane szczęśliwym zbiegiem okoliczności, zaopatrzywszy je obficie w objaśnienia geograficzne, chronologiczne i dyplomatyczne. Same prolegomena stanowią ładunek jednego wielbłąda, a paralipomena dźwiga z wielkim wysiłkiem wielbłąd drugi, dziesięć zaś rosłych zwierząt ugina się pod samym dziełem.</p>
<p>Król odrzekł:</p>
<p> &#8211; Dziękuję wam, moi panowie, za trud, któryście sobie zadali. Ale jestem bardzo zajęty sprawami państwa i czasu mam niewiele. Przy tym postarzałem się i stoję, jak powiada poeta, pośrodku drogi życia. Choćbym nawet przypuścił, że dożyję sędziwego wieku, to jednak nie mogę sobie robić nadziei przeczytania tak długiej historii. Każę dzieło wasze złożyć w archiwach państwowych, a was proszę, byście napisali dla mnie streszczenie lepiej dostosowane do krótkotrwałego ludzkiego życia.</p>
<p>Akademicy perscy pracowali znowu przez lat dwadzieścia i przywieźli królowi streszczenie na trzech wielbłądach, liczące tysiąc pięćset tomów.</p>
<p> &#8211; Panie! &#8211; rzekł sekretarz wieczysty słabym głosem. &#8211; Oto nasze nowe dzieło. Zdaje nam się, że nie opuściliśmy niczego ważniejszego.</p>
<p> &#8211; Być może &#8211; zgodził się król &#8211; ale i tego streszczenia czytać nie mogę. Jestem stary, a plany szeroko zakreślone nie przystoją mojemu wiekowi. Proszę was, skróćcie raz jeszcze, byle prędko!</p>
<p>Spieszyli się tak, że po niespełna dziesięciu latach przyprowadzili młodego słonia, niosącego pięćset tomów na grzbiecie.</p>
<p> &#8211; Sądzę, że byłem treściwy! &#8211; powiedział sekretarz dożywotni Akademii.</p>
<p> &#8211; Za mało, za mało jeszcze streszczałeś się, mój drogi! &#8211; zauważył król. &#8211; Stoję już u schyłku życia! Skróć to, skróć koniecznie, gdyż chciałbym przed śmiercią poznać historię ludzkiego rodu.</p>
<p>Po pięciu latach zjawił się przed pałacem sekretarz dożywotni. Szedł o kulach, prowadząc za sobą osła z wielką księgą na grzbiecie.</p>
<p> &#8211; Spiesz się pan! &#8211; zawołał gwardzista. &#8211; Król Jegomość kona!</p>
<p>W istocie, król leżał na łożu śmierci. Zwrócił spojrzenie zagasłe już niemal na sekretarza, a potem na ogromną księgę i powiedział z westchnieniem:</p>
<p> &#8211; Umrę tedy, nie zaznajomiwszy się z dziejami ludzkimi!</p>
<p> &#8211; Panie! &#8211; rzekł sekretarz, niemal tak jak monarcha osłabły. &#8211; Streszczę ci dzieje ludzkości w trzech słowach: <strong>rodzili się, cierpieli i umierali!</strong></p>
<p>W ten to sposób król Persji w ostatniej chwili życia zapoznał się z historią ludzkości</p>
</blockquote>
<p><small>Anatol France, <em>Poglądy księdza Hieronima Coignarda</em> w przekładzie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Mirandola">Franciszka Mirandoli</a>.</small></p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li>Brak podobnych wpisów</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/historia-swiata-wedlug-perskiego-medrca.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żuromin i ustawa o cmentarzach</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Dec 2007 06:52:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[prawo wyznaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[prl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html.Zapytacie, co ma wspólnego Żuromin, miasto powiatowe w województwie mazowickim (leżące zarazem niedaleko mojej ojczystej miejscowości), z ustawą o cmentarzach, powstałą kilkanaście lat po II wojnie? Okazuje się, że zaskakująco wiele: w Żurominie miało miejsce zdarzenie, które wywołało konieczność uregulowania kwestii pochówku. Dowiedziałem się o tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html">http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html</a>.<br /><p>Zapytacie, co ma wspólnego <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Żuromin">Żuromin</a>, miasto powiatowe w województwie mazowickim (leżące zarazem niedaleko mojej ojczystej miejscowości), z <a href="http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/2000/0295.htm">ustawą o cmentarzach</a>, powstałą kilkanaście lat po II wojnie? Okazuje się, że zaskakująco wiele: w Żurominie miało miejsce zdarzenie, które wywołało konieczność uregulowania kwestii pochówku. Dowiedziałem się o tym na ostatnich w tym roku zajęciach z prawa wyznaniowego.</p>
<p><span id="more-251"></span></p>
<p>Otóż pod koniec lat 50. zeszłego wieku zdarzyło się, że umarł I sekretarz powiatowego komitetu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/PZPR">PZPR</a>. Towarzysze chcieli go pochować na miejscowym, katolickim cmentarzu. Chcieli także, by złożeniu do grobu towarzyszyła &#8222;komunistyczna&#8221; oprawa. Sprzeciwiła się jednak temu grupa miejscowych katolików. Jak pisze o tym <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mariusz_Agnosiewicz">Mariusz Agnosiewicz</a> w artykule <em><a href="http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2466">Jesteś niewierzący? Przygotuj się na śmierć!</a></em>:</p>
<blockquote><p>W oczach pobożnych Żurominian „komuch&#8221; powinien być chowany pod płotem (&#8230;)</p></blockquote>
<p>W tym jednym przypadku mieszkańcy Żuromina osiągnęli swój cel. Aby jednak podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości, błyskawicznie uchwalono nową ustawę, która, z niewielkimi zmianami, obowiązuje do dziś. Odpowiedni jej fragment głosi:</p>
<blockquote><p>Art 8., punkt 2. W miejscowościach, w których nie ma cmentarzy komunalnych, zarząd cmentarza wyznaniowego jest obowiązany umożliwić pochowanie na tym cmentarzu, bez jakiejkolwiek dyskryminacji, osób zmarłych innego wyznania lub niewierzących.</p></blockquote>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/5-z-prawa-wyznaniowego.html" title="5 z prawa wyznaniowego">5 z prawa wyznaniowego</a> (1)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html" title="Jak Kopaliński konstytucję uratował">Jak Kopaliński konstytucję uratował</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html" title="Jak Tuwim dbał o zwierzchnika">Jak Tuwim dbał o zwierzchnika</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/co-zabral-w-kosmos-hermaszewski.html" title="Co zabrał w kosmos Hermaszewski?">Co zabrał w kosmos Hermaszewski?</a> (1)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Kopaliński konstytucję uratował</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Nov 2007 12:02:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Studia]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wokół mnie]]></category>
		<category><![CDATA[konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[kopaliński]]></category>
		<category><![CDATA[mazowiecki]]></category>
		<category><![CDATA[prawo wyznaniowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html.Jedną z ciekawszych rzeczy, jaką studiuję w ramach I roku prawa na UW, jest polskie prawo wyznaniowe, wykładane przez doktora Pawła Boreckiego. Opisywane przez niego zagadnienia, dotyczące kwestii wolności sumienia i relacji państwo-kościoł, ubarwiane są licznymi anegdotami. Jedną z nich, pochodzącą z okresu prac nad obecną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html">http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html</a>.<br /><p>Jedną z ciekawszych rzeczy, jaką studiuję w ramach I roku prawa na UW, jest polskie prawo wyznaniowe, wykładane przez doktora <a href="http://www.racjonalista.pl/index.php/s,58/k,134">Pawła Boreckiego</a>. Opisywane przez niego zagadnienia, dotyczące kwestii wolności sumienia i relacji państwo-kościoł, ubarwiane są licznymi anegdotami. Jedną z nich, pochodzącą z okresu prac nad <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_Rzeczypospolitej_Polskiej">obecną konstytucją</a>, postanowiłem przedstawić i Wam.</p>
<p><span id="more-213"></span></p>
<p>W 1994 w trakcie prac nad projektem konstytucji, pojawiła się konieczność omówienia kwestii związanych ze stosunkiem państwa wobec związków wyznaniowych (szczególnie Kościoła). Przygotowano kilka wersji odpowiedniego artykułu, by móc wybrać ten, który odpowiadałby wszystkim zainteresowanym stronom. Niestety, walkę toczono nawet o pojedyncze słowa- biskupom nie podobało się na przykład sformułowanie</p>
<blockquote><p>Rzeczpospolita Polska jest państwem neutralnym światopoglądowo</p></blockquote>
<p>Dlaczego? Paweł Borecki tak to opisuje w swoim artykule <i><a href="http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,2684">Proces kształtowania się modelu relacji państwo-kościół w Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r.</a></i>:</p>
<blockquote><p>[Zasada neutralności światopoglądowej państwa] (&#8230;) miała mieć rzekomo komunistyczny, wręcz stalinowski, rodowód, legitymizować (&#8230;) politykę zwalczania Kościoła i dyskryminacji wierzących.</p></blockquote>
<p>W związku z tym szukano innych sformułowań, które pozwoliłyby zachować zasadę neutralności, a nie posiadałyby niemiłego wydźwięku. Tą sprawą zajął się m.in. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Mazowiecki">Tadeusz Mazowiecki</a>, który w poszukiwaniu bezpiecznego słowa sięgnął po&#8230; <i>Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych</i> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Władysław_Kopaliński">Władysława Kopalińskiego</a>. Definicja neutralności wyglądała następująco:</p>
<blockquote><p>uznanie w umowie międzynarodowej jakiegoś państwa za <b>neutralne</b>, bezstronne, nie biorące udziału w sojuszach, wojnach.</p></blockquote>
<p>W ten sposób powstał nowy wariant odpowiedniego artykułu, gdzie zapis o stosunku państa wobec światopoglądu obywateli wyglądał następująco:</p>
<blockquote><p>Władze państwowe w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują <b>bezstronność</b> w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, gwarantując swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.</p></blockquote>
<p>Wariant uzyskał uznanie wszystkich zainteresowanych i trafił do ostatecznej wersji ustawy zasadniczej, do <a href="http://pl.wikisource.org/wiki/Konstytucja_Rozdział_1">rozdziału I</a>, artykułu 25, punktu 2.</p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/kopalinski-o-batmanie.html" title="Kopaliński o Batmanie">Kopaliński o Batmanie</a> (2)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/miara-kotek-mowi.html" title="Miarą kotek mówi">Miarą kotek mówi</a> (3)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/5-z-prawa-wyznaniowego.html" title="5 z prawa wyznaniowego">5 z prawa wyznaniowego</a> (1)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html" title="Żuromin i ustawa o cmentarzach">Żuromin i ustawa o cmentarzach</a> (3)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/jak-kopalinski-konstytucje-uratowal.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Tuwim dbał o zwierzchnika</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Aug 2007 12:24:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[dobrowolski]]></category>
		<category><![CDATA[prl]]></category>
		<category><![CDATA[tuwim]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html.W czasie przeglądu starych gazet zwrócił moją uwagę jubileuszowy (40-lecie Polityki) felieton Ryszarda Marka Grońskiego (poświęcony dziejom czasopisma z perspektywy RMG), a zwłaszcza zawarta w nim anegdota w formie listu. Dla porządku dodam, że akcja dzieje się na początku PRL-u, kiedy Stanisław Ryszard Dobrowolski był dyrektorem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html">http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html</a>.<br /><p>W czasie przeglądu starych gazet zwrócił moją uwagę jubileuszowy (40-lecie <i><a href="http://www.polityka.pl">Polityki</a></i>) felieton <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Marek_Groński">Ryszarda Marka Grońskiego</a> (poświęcony dziejom czasopisma z perspektywy RMG), a zwłaszcza zawarta w nim anegdota w formie listu. Dla porządku dodam, że akcja dzieje się na początku PRL-u, kiedy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Ryszard_Dobrowolski">Stanisław Ryszard Dobrowolski</a> był dyrektorem departamentu teatrów w Ministerstwie Kultury, a <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julian_Tuwim">Julian Tuwim</a>- dyrektorem Teatru Nowego.</p>
<p><span id="more-187"></span></p>
<blockquote><p>Kochany Rysiu!</p>
<p>Przed chwilą dowiedziałem się, że zostałeś dyrektorem departamentu teatrów. Bez żadnego związku z tym faktem (jako dyrektor Teatru Nowego) jako Twój stary przyjaciel piszę do Ciebie, aby Ci wyrazić mój zachwyt dla Twojej osoby, gorące uczucia, jakie dla Ciebie żywię, podziw dla Twego talentu poetyckiego i w ogóle kult wspaniałej postaci&#8230; Ostatnio widziałem Cię na ulicy i pomyślałem sobie: jaki on przystojny, jaki czarujący, jaki zacny, kochany i szanowany Rysiek. Mało jest ludzi, których bym tak lubił, cenił i poważał, jak Ciebie. Twój ostatni felieton w <i>Nowinach</i>- wspaniały. Jak wszystko zresztą, co piszesz. Czy lubisz piękne krawaty? A może byś coś smacznego zjadł? Przyniosę Ci do domu! Twój najszczerzej oddany Julian Tuwim.</p>
<p>P.S. Rysieńku! Nastały mrozy. Ubieraj się ciepło, synku! Może nie masz szalika? Żona moja gotowa jest wyhaftować coś pięknego&#8230;</p>
</blockquote>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/pierwsza-polska-emotikonka.html" title="Pierwsza polska emotikonka">Pierwsza polska emotikonka</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/zuromin-i-ustawa-o-cmentarzach.html" title="Żuromin i ustawa o cmentarzach">Żuromin i ustawa o cmentarzach</a> (3)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/co-zabral-w-kosmos-hermaszewski.html" title="Co zabrał w kosmos Hermaszewski?">Co zabrał w kosmos Hermaszewski?</a> (1)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/jak-tuwim-dbal-o-zwierzchnika.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak ciężko dogodzić człowiekowi</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-dogodzic-czlowiekowi.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-dogodzic-czlowiekowi.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jun 2007 18:50:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe i ważne]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[kamieniarz]]></category>
		<category><![CDATA[marzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-dogodzic-czlowiekowi.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-dogodzic-czlowiekowi.html.Dziś opowiem Wam pewną bajkę, na którą natknąłem się w czasie szukania materiałów do pewnego artykułu. Opowiada ona o tym, jak ciężko dogodzić człowiekowi i uświadamia nam, że trzeba być zadowolonym ze swojego miejsca w świecie. Bajka o kamieniarzu-marzycielu Żył sobie raz kamieniarz, któremu sprzykrzyła się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-dogodzic-czlowiekowi.html">http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-dogodzic-czlowiekowi.html</a>.<br /><p>Dziś opowiem Wam pewną bajkę, na którą natknąłem się w czasie szukania materiałów do pewnego artykułu. Opowiada ona o tym, jak ciężko dogodzić człowiekowi i uświadamia nam, że trzeba być zadowolonym ze swojego miejsca w świecie.</p>
<p><span id="more-162"></span></p>
<p><b>Bajka o kamieniarzu-marzycielu</b></p>
<p>Żył sobie raz kamieniarz, któremu sprzykrzyła się żmudna praca przy wycinaniu bloków skalnych z granitowej góry. Pracował ciężko w bezlitosnych, palących promieniach słońca.</p>
<p> &#8211; Jakie to męczące ciąć kamień, a do tego jeszcze ten palący żar! Jakbym chciał się znaleźć na miejscu Słońca, być władcą wysoko na niebie &#8211; mówił do siebie kamieniarz.</p>
<p>W cudowny sposób jego prośba została spełniona. Kamieniarz pewnego dnia zamienił się w słońce. Zadowolony posyłał na ziemię promienie, szybko jednak spostrzegł, że odbijają się one od chmur.</p>
<p> &#8211; Cóż z tego, że jestem wszechmocnym słońcem, skoro chmury przesłaniają moje promienie? &#8211; żalił się. &#8211; Gdybym był chmurą, mógłbym odsłaniać słońce tam, gdzie chcę, mógłbym ofiarowywać deszcz tym, którym wybiorę.</p>
<p>I znów, cudownym zrządzeniem, przemienił się w chmurę. Teraz płynął swobodnie po niebie, zsyłał deszcze, rozdzielał promienie. W końcu jednak rozwiał go wiatr.</p>
<p> &#8211; Więc wiatr potrafi rozpędzać chmury &#8211; zauważył mężczyzna. &#8211; Znaczy to, że wiatr musi być najsilniejszy. W takim razie, skoro chcę być największym mocarzem, muszę zamienić się w wiatr &#8211; postanowił.</p>
<p>I za chwilę rzeczywiście stał się wiatrem. Od tej chwili bez ustanku wiał, dął i szalał. W końcu pewnego dnia wysoka i mocna ściana stanęła mu na drodze. Nie dał jej rady. Okazało się, że to góra.</p>
<p> &#8211; Po co być wiatrem, jeśli góra może mnie powstrzymać? &#8211; zasmucił się.</p>
<p>Zamienił się więc w górę. Poczuł jednak, że ktoś uderza w niego kilofem i jakiś siłacz drąży w nim korytarz.</p>
<p>Był to kamieniarz.</p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/bajka-o-krolu-i-opacie.html" title="Bajka o królu i opacie">Bajka o królu i opacie</a> (0)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-dogodzic-czlowiekowi.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czego sobie życzycie?</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/czego-sobie-zyczycie.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/czego-sobie-zyczycie.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 May 2007 10:07:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe i ważne]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Moje słowa]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[MyBlogLog]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Opera]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Portable apps]]></category>
		<category><![CDATA[Szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[Varia]]></category>
		<category><![CDATA[Wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Wokół mnie]]></category>
		<category><![CDATA[WordPress]]></category>
		<category><![CDATA[Zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/czego-sobie-zyczycie.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/czego-sobie-zyczycie.html.Wpis jest dodany do wszystkich kategorii. Nieprzypadkowo, ponieważ dotyczy ich wszystkich. Chciałbym, abyście powiedzieli mi, o czym chcielibyście czytać na tym blogu? Jakie kategorie są waszymi ulubionymi? Co Was tu przyciąga? Odpowiedzi w komentarzach. Podobne wpisyWielkanoc 2010 (0)Dzień Kobiet 2010 (0)2009: podsumowanie. 2010: zapowiedź. (3)Życzenia świąteczne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/czego-sobie-zyczycie.html">http://www.adamklimowski.pl/czego-sobie-zyczycie.html</a>.<br /><p>Wpis jest dodany do wszystkich kategorii. Nieprzypadkowo, ponieważ dotyczy ich wszystkich.</p>
<p>Chciałbym, abyście powiedzieli mi, o czym chcielibyście czytać na tym blogu? Jakie kategorie są waszymi ulubionymi? Co Was tu przyciąga? Odpowiedzi w komentarzach.</p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/wielkanoc-2010.html" title="Wielkanoc 2010">Wielkanoc 2010</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/dzien-kobiet-2010.html" title="Dzień Kobiet 2010">Dzień Kobiet 2010</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/2009-podsumowanie-2010-zapowiedz.html" title="2009: podsumowanie. 2010: zapowiedź.">2009: podsumowanie. 2010: zapowiedź.</a> (3)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/zyczenia-swiateczne-2.html" title="Życzenia świąteczne">Życzenia świąteczne</a> (4)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/wielkanoc-2009.html" title="Wielkanoc 2009">Wielkanoc 2009</a> (0)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/czego-sobie-zyczycie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co może człowiek?</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/co-moze-czlowiek.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/co-moze-czlowiek.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Apr 2007 20:11:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawe i ważne]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[mózg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/co-moze-czlowiek.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/co-moze-czlowiek.html.Można by na ten temat długo. Posłużę się fragmentem interesującej książki Aleksandra Minkowskiego pt. Dowód tożsamości. Traktuje ona o dorastaniu Waldka Biela- chłopak poznaje smak odpowiedzialności, zakochuje się, poznaje lepiej swoich rodziców i czasy ich młodości; staje się człowiekiem par excellence. W podanym fragmencie chłopak rozmawia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/co-moze-czlowiek.html">http://www.adamklimowski.pl/co-moze-czlowiek.html</a>.<br /><p>Można by na ten temat długo. Posłużę się fragmentem interesującej książki <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander Minkowski">Aleksandra Minkowskiego</a> pt. <i>Dowód tożsamości</i>. Traktuje ona o dorastaniu Waldka Biela- chłopak poznaje smak odpowiedzialności, zakochuje się, poznaje lepiej swoich rodziców i czasy ich młodości; staje się człowiekiem <i>par excellence</i>. W podanym fragmencie chłopak rozmawia ze swoim ojcem.</p>
<p><span id="more-139"></span></p>
<blockquote><p>Na pewnym bazarze arabskim był niegdyś kupiec, który nie umiał rachować. Zamiast nabierać klientów, sam dawał się oszukiwać i splajtowałby szybko, gdyby nie pomodlił się do Allacha o liczydła. Modlitwa została wysłuchana. Ale z przyczyn biurokratycznych trafiła do niewłaściwej sekcji i kiedy kupiec nazajutrz stawił się na bazarze, zamiast straganu zastał biurowiec, a w nim maszynę liczącą. Był to komputer którejś tam generacji z tysiącami migających lampek i tabliczek oraz z instrukcją obsługi, której kupiec nie mógł przestudiować, bo działo się to w starożytności, a on był analfabetą i znał tylko cyfry. Zrozpaczony i wściekły kopnął kilka razy tablicę rozdzielczą. Na ekranie wyskoczyła cyfra 8. Wtedy zaczął kopać systematycznie: po dwóch kopnięciach, a potem trzech, ekran pokazał cyfrę 5. Uszczęśliwiony kupiec podziękował Allachowi i do końca życia używał owej machiny, aby dodawać sześć do dwunastu, nie mając pojęcia, że komputer był zdolny w mgnieniu oka wyprowadzić równanie na nieskończoność lub obliczyć orbity planet w najodleglejszych galaktykach.</p>
<p>Wymyśliłeś tę bajkę?</p>
<p>Wymyślił ją <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Arthur_Koestler">Arthur Koestler</a> w swojej książce <i>Widmo maszyny</i>. Chodzi o mózg ludzki. Neandertalczyk przed tysiącami lat miał już mózg nie różniący się od naszego budową i rozmiarami. Jednakże nie robił z niego użytku: żył w jaskini i przez tysiące lat posługiwał się oszczepem, nie mając pojęcia, że nosi w czasce organ, który go kiedyś przeniesie na księżyc. Ewolucja mózgu ludzkiego prześcignęła całą resztę o tysiąclecia. Mózg żaby pracuje na pełnych obrotach, nasz wykorzystujemy w ułamku procentu.</p>
<p>Chcesz powiedzieć, że możliwości człowieka są nieograniczone?</p>
<p>Praktycznie tak. Dziesięć miliardów neuronów, z których zbudowany jest nasz mózg, daje prawie nieograniczoną ilość możliwych kombinacji. Jesteśmy dopiero u porgu naszych możliwości. Ale zarazem przyjąć trzeba, że ten nasz &#8222;komputer&#8221; ma ograniczoną pojętność i program. Stąd wiemy o pewnych rzeczach, lecz nie potrafimy ich pojąć: wieczność, nieskończoność, zakrzywienie czasoprzestrzeni, sens ostateczny życia. Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie innych wymiarów niż szerokość, wysokość i długość, choć obliczono, że jest ich więcej. Czas biegnie dla nas od wczoraj do jutra, a przecież możliwa jest odwrotność: stąd fantazja literatury science-fiction. Dużo węższy program mają nasze zmysły: ludzkie oko dostrzega ledwie ułamek widma promieni elektromagnetycznych, słyszymy mniej niż pies, a powonienie mamy całkiem do niczego.</p>
<p>Można z tym żyć.</p>
<p>I nawet coraz lepiej, jeżeli właściwie będziemy wykorzystywać nasze zasoby. Natura wyposażyła nas szczodrze, mamy bez liku szans. Ludzkość mądrzeje w coraz szybszym tempie&#8230;</p>
<p>Naprawdę tak uważasz? Bo mnie się wydaje, że z tą mądrością to nie za bardzo. Choćby broń termojądrowa. Państwa ścigają się, które naprodukuje więcej, a przecież wiadomo, że już tego, co jest, wystarczy,aby wysadzić kulę ziemską kilkanaście razy? Dlaczego politycy, bądź co bądź dorośli, straszą się nawzajem powszechną zagładą? Czy to poważne? Dzieciaki na podwórku tłuką się bez przyczyny, ale większośc wyrasta z tego. W liceum bójki są rzadkością. Czy państwa są głupsze od licealistów, żeby na siebie napadać, grozić sobie? Coś tu nie tak&#8230; <b>A może kariery polityczne robi się pod warunkiem braku wyobraźni i poziomu umysłowego smarkacza</b>? &#8222;Oddaj &#8211; wynoś się &#8211; bo zrobię z ciebie marmoladę?&#8221;</p>
<p>Nie jest pod tym względem najlepiej, synu&#8230; Wojna to absurd, zgadzam się; najposępniejszy anachronizm, jaki przetrwał przez wieki po dzisiejszy dzień. Jeżeli przyjąć, że nie jesteśmy jedyną cywilizacją we wszechświecie, a wszystko na to wskazuje, natura, być może, wyznaczyła ludzkości egzamin. Coś w rodzaju korekty biologicznej. Po dziesięciu tysiącleciach lat rozwoju odkrywa się reakcje termojądrowe. Następuje wtedy selekcja naturalna: zdrowe cywilizacje obracają to na swoją korzyść, chore- muszą zginąć. Jest w całkowitej zgodzie z teorią Darwina.</p>
<p>Jacy my jesteśmy? Zdrowi czy chorzy?</p>
<p>To się okaże, synu. Trzeba mieć nadzieję, że okażemy się zdrowi na umyśle.</p>
</blockquote>
<p class="warn">Jacy my jesteśmy? Zdrowi czy chorzy?</p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/modlitwa-u-progu-starosci.html" title="Modlitwa u progu starości">Modlitwa u progu starości</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/jestem.html" title="Jestem">Jestem</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/my-z-pierwszej-polowy-xxi-wieku.html" title="My z pierwszej połowy XXI wieku?">My z pierwszej połowy XXI wieku?</a> (4)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/co-moze-czlowiek.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak ciężko o nauczyciela</title>
		<link>http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html</link>
		<comments>http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2007 16:44:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adamklimowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[Słowa]]></category>
		<category><![CDATA[fermi]]></category>
		<category><![CDATA[oppenheimer]]></category>
		<category><![CDATA[schwinger]]></category>
		<category><![CDATA[wróblewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html</guid>
		<description><![CDATA[Copyright &#169; 2010 adamklimowski. Visit the original article at http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html.Przez najbliższe dni będę się zajmował opracowywaniem większego wpisu, który z pewnością spodoba się moim dotychczasowym czytelnikom (i napędzi mi nowych). Tymczasem uzupełnię kategorię Anegdoty. Pewien student miał trudności w rozwiązaniu jakiegoś zagadnienia i postanowił zwrócić się z prośbą o wyjaśnienie do Roberta Oppenheimera. Wielki &#8222;Oppie&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Copyright &copy; 2010 <a href="http://www.adamklimowski.pl">adamklimowski</a>. Visit the original article at <a href="http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html">http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html</a>.<br /><p>Przez najbliższe dni będę się zajmował opracowywaniem większego wpisu, który z pewnością spodoba się moim dotychczasowym czytelnikom (i napędzi mi nowych). Tymczasem uzupełnię kategorię <a href="http://www.adamklimowski.pl/category/anegdoty">Anegdoty</a>.</p>
<p><span id="more-117"></span></p>
<blockquote><p>Pewien student miał trudności w rozwiązaniu jakiegoś zagadnienia i postanowił zwrócić się z prośbą o wyjaśnienie do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Oppenheimer">Roberta Oppenheimera</a>. Wielki &#8222;Oppie&#8221; wygłosił dwugodzinny olśniewający wykład matematyczny i podał rozwiązanie; student wprawdzie niewiele z tego zrozumiał, ale odszedł zadowolony, że istnieją wielkie umysły zdolne do rozwiązywania problemów niedostępnych dla zwykłych śmiertelników. Postanowił jednak jeszcze zapytać o zdanie wybitnego teoretyka <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julian_Schwinger">Juliana Schwingera</a>. Temu rozwiązanie zagadnienia zajęło mniej niż godzinę, ponadto podał je tak przystępnie, że student wyszedł zadowolony, że istnieją wielkie umysły zdolne do przedstawiania trudnych problemów w formie dostępnej dla zwykłych śmiertelników. Wracając ze spotkania ze Schwingerem, student spotkał <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Enrico_Fermi">Enrico Fermiego</a> i już trochę &#8222;dla sportu&#8221; przedstawił mu to samo zagadnienie. Fermi w parę minut wyjaśnił je tak, że student wyszedł wściekły na siebie, iż nie potrafił sam rozwiązać czegoś aż tak prostego.</p></blockquote>
<p>Anegdota pochodzi z książki &#8222;Uczeni w anegdocie&#8221; <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kajetan_Wróblewski">Andrzeja Kajetana Wróblewskiego</a>.</p>
<h3  class="related_post_title">Podobne wpisy</h3><ul class="related_post"><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/dlaczego-glupiejemy-anegdota-materny-i-spostrzezenie-lisa.html" title="Dlaczego głupiejemy? Anegdota Materny i spostrzeżenie Lisa">Dlaczego głupiejemy? Anegdota Materny i spostrzeżenie Lisa</a> (0)</li><li><a href="http://www.adamklimowski.pl/zycie-zaczyna-sie-po-czterdziestce.html" title="Życie zaczyna się po czterdziestce">Życie zaczyna się po czterdziestce</a> (2)</li></ul>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.adamklimowski.pl/jak-ciezko-o-nauczyciela.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
