W czasie ostatniej sesji zimowej (zdałem wszystkie egzaminy, jakby ktoś pytał ;)) dostałem od znajomej zakładkę do książki, rozpowszechnianą przez Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego. Z przodu jest na niej zdjęcie pewnego znanego mi zakątka tej biblioteki, a z tyłu – wiersz angielskojęzycznego autora. Przytoczę w oryginale:
Where any
nation starts
awake
Books are the
memory. And
it’s plain
Decay of
libraries is like
Alzheimer’s
in the nation’s
brain.
[Ted Hughes: Hear it again, 1997]
Kiedyć powiedzieć to, na coś zasłużył,
Przy ludziach nie śmiem, żebym się nie dłużył,
Ieśli masz dowcip domyślny i żartki,
Exorcyzm czytaj po kraju tej kartki.
O tym utworze pewnie nie mówiliście w liceum :) Napisał go Jan Andrzej Morsztyn, nosi tytuł Na jednego i jest akrostychem, czyli wierszem, w którym pierwsze litery wersów tworzą dodatkowy wyraz, zdanie lub frazę. W czasach, gdy tworzył Morsztyn, słowo kiep było jednym z obelżywszych; gościło w słowniku wulgaryzmów polskich aż do czasów międzywojennych.
Autor uczuł potrzebę wzbogacenia pisowni polskiej nowym znakiem,który pozwala sobie nazwać terminem perskie oko. Znak ten pisarski, którego brak dawał sie dotychczas dotkliwie uczuć, zwłaszcza w poezji lirycznej, powinien stać sie wkrótce równie niezbędnym, jak dwukropek, myślnik, wykrzyknik itd.
Tekst ten, autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, znajduje się na końcu jego wiersza Piosenka wzruszająca. Sam znak został umieszczony na końcu pierwszej i ostatniej zwrotki.
Współczesnym odpowiednikiem perskiego oka jest emotikonka ;) Tym samym autor Piekła kobiet jest pionierem skrótowego wyrażania myśli – tak charakterystycznego dla epoki internetowej.
PS O całej sprawie wiem z książki Tuwima pt. Pegaz dęba.
Chór O Fortuna to słynny fragment kantaty scenicznej Carla Orffa pt. Carmina Burana, stworzonej na podstawie zbioru średniowiecznych pieśni o tym samym tytule. Fortuna jest tutaj grecką boginią szczęścia, władającą całym światem (świadczy o tym jej tytuł Fortuna Imperatrix Mundi).
Utwór został wykorzystany przez wiele zespołów i artystów (ich niepełna lista znajduje się w wątku The Answer Is Almost Always „O Fortuna” na forum Kickass Classical), stał się także obiektem kpin, czego dowodem jest klip z serii Misheard lyrics.
Ten utwór miałem w jednej ze swoich książek do języka polskiego, z których korzystałem w podstawówce. Utkwił mi w pamięci nie tylko ze względu na ciekawe ujęcie postępowania Trzech Króli, ale też z powodu tekstu osiołka :)
Po raz kolejny przeczytałem Tabletki z krzyżykiem Szymona Hołowni – pisany współczesnym językiem zbiór odpowiedzi na pytania, które męczą zarówno niewierzących, jak i niewierzących, a wszystkim sprawiające trudność i wywołujące duchowy niepokój. Autor starał się, jak mógł, by te niepokoje uśmierzyć.
Jednymi z ciekawszych fragmentów księżki są te poświęcone świętym, wśród nich także świętemu Józefowi, ziemskiemu ojcowi Jezusa. Nie miał lekkiego życia, ale dobrze wypełnił rolę, jaką przeznaczył mu Bóg – opiekuna swego Syna. Andrzej Bursa poświęcił mężowi Maryi wiersz, na pierwszy plan wysuwając właśnie jego posłuszeństwo.
Przypomniał mi się dzisiaj wiersz Michała Błażejewskiego, który przerabiałem w szóstej klasie podstawówki. W podręczniku znajdował się w rozdziale z utworami okołobożonarodzeniowymi, pomyślałem więc, że teraz jest dobra okazja, by umieścić go u siebie.
Na wykładzie z filozofii, na który chciałem zapisać się już rok temu (co nie udało mi się wtedy ze względu na brak miejsc), dowiedziałem się, że pojmuje się ją często jako bezinteresowne zainteresowanie światem. Osoby przejawiające takie zainteresowania nieraz odsuwały się od ziemskiego życia, postępując zgodnie ze wskazówkami tego filozofa, który mawiał, że prawdziwy „miłośnik mądrości” powinien być jedynie widzem na przedstawieniu, które zwiemy życiem.
Z taką sytuacją mamy do czynienia w wierszu Zbigniewa Herberta Pan Cogito opowiada o kuszeniu Spinozy. Bohater, niderlandzki filozof, poszukując odpowiedzi na najważniejsze dla kondycji człowieka pytania, przestaje myśleć o sobie samym. Gdy objawia mu się Bóg, Spinoza pyta Go o nurtujące go kwestie. Dostaje odpowiedzi, ale nie takie, jakich oczekiwał…
Po raz pierwszy zetknąłem się z tym wierszem w liceum, ale naprawdę przemówił do mnie dopiero wtedy, kiedy udało mi się go wysłuchać w wersji Czesława Niemena.
Bema pamięci rapsod żałobny – program Telewizji Polskiej
Jestem świeżo po lekturze Ptaśka Williama Whartona. Niezwykły jest stosunek głównego bohatera wobec ptaków, jego próba zrozumienia świata tych stworzeń, jego stopniowa identyfikacja z tym gatunkiem. Odniosłem wrażenie, że na całym świecie jest tylko jeden człowiek zdolny do takiego obcowania z ptakami, tylko jeden znający sposób na taki kontakt.
W czasie lektury książki Małgorzaty Caprari Przesadnik kynologiczny na bardzo ciekawy utwór anonimowego włoskiego autora pod tytułem Refleksa. Wiersz poświęcony jest dziwnemu stosunkowi ludzi do psów- ci pierwsi zabraniają tym drugim tak wielu rzeczy, a sami nie są bez winy. Może czas na powieszenie w kilku miejscach tabliczki „Zabrania się wprowadzania ludzi”?
Klimowski Adam Aleksander (ur. 12.09.1988) - absolwent III LO w Brodnicy, student prawa na Uniwersytecie Warszawskim, wordpressowiec i community manager Blipa. Kontakt →
Blog poświęcony jest moim zainteresowaniom, spośród których na plan pierwszy wybija się WordPress (szablony, pluginy i niestandardowe metody jego wykorzystania) oraz muzyka klasyczna w kulturze popularnej. Więcej →