W czasie porządków znalazłem stare Metro: moją uwagę zwrócił cotygodniowy felieton Jana Turnaua. Bardzo mi się spodobał, dlatego chcę, żebyście i Wy się z nim zapoznali.
Któryś z przyjaciół przysłał mi taki francuski tekścik religijny (bez nazwiska autora). Bardzo mi się spodobał, więc go przetłumaczyłem.
Błogosławieni, którzy umieją śmiać się z samych siebie: jest im zawsze wesoło.
Błogosławieni, którzy umieją odróżnić górę od kretowiska: dużo mniej się nachodzą.
Błogosławieni, którzy umieją milczeć i słuchać: ileż dowiedzą się ciekawego!
Błogosławieni, którzy są uważni na wołanie bliźnich, nie uważają się jednak za niezastąpionych: będą zaczynem wiary.
Szczęśliwi jesteście, jeżeli umiecie patrzyć poważnie na drobiazgi i spokojnie na sprawy dalekie: zajdziecie daleko.
Szczęśliwi jesteście, jeżeli umiecie podziwiać uśmiech i puścić w niepamięć grymas: świeci Wam zawsze słońce.
Szczęśliwi jesteście, jeżeli umiecie milczeć i uśmiechać się nawet wtedy, gdy nie dają Wam dojść do słowa albo nadeptują na odcisk- wówczas budzi się w Was Ewangelia.
Błogosławieni nade wszystko jesteście, jeżeli umiecie zobaczyć Boga w każdym, kogo spotkacie: odnaleźliście światło prawdziwe i prawdziwą mądrość.






Pingback: Kawczynski.eu » Błogosławieni