Opiekunka przekonała mnie, że serwisowi nie trzeba reklamy – lepiej, by pozostał znany jedynie grupie ludzi znających się w ten czy inny sposób z Blipa.
Luca
W imieniu Blipoteki:
projekt jest w powijakach – obecnie składa się z kilku dokumentów w google i kilkunastu zapaleńców, prowadzących profil na blipie, bloga blipoteki oraz piszących serwis.
Zapewniamy, że kiedy tylko biblioteka Blipowiczów będzie gotowa, z przyjemnością przyjmiemy wszelkie publiczne słowa uznania! ;-)