Tytuł, choć odpowiada treści wpisu, miał przede wszystkim przyciągnąć uwagę :)

Chciałbym dzisiaj napisać o iluzjach optycznych, które mogą nam nie tylko zrobić z mózgu sieczkę, ale i poprawić humor. W jaki sposób? Przekonując nas, że nosimy pod czaszką znacznie potężniejszy organ, niż się nam na co dzień wydaje.

Najpierw obrazek, który zapoczątkował modę na tego typu złudzenia.

Obracająca się tancerka

Balerina, baletnica, obracająca się tancerka, obracająca się dziewczyna – pod tymi wszystkimi nazwami kryje się jedna animacja, służąca sprawdzeniu, którą półkulą mózgu właśnie się posługujemy. Jeżeli jesteście ciekawi, dlaczego tak to działa, zajrzyjcie do wpisu Jak działa obrotowa tancerka? na blogu Neurotyka. Skąd pochodzi sam obrazek? Trop wiedzie do wpisu Spinning Sihouette Optical Illusion na blogu Mighty Optical Illusions i tam się urywa.

Ten pan to owoc zabaw Petera Oksbjerrego (pomysł), Miguela Ortiza i Anthony’ego J. Foremana (wersja we Flashu). Został przygotowany specjalnie dla serwisu Mighty Optical Illusions. Tak opisuje go sam pomysłodawca:

I was playing around with some particle-systems and depth-maps in AfterEffects and suddenly this guy showed up. I like how his legs get totally twisted in the middle of the spin. It works with the same principles as the Einstein and Chaplin-masks where you see the inside but it looks like the outside.

Teraz polski akcent: Optical illusion – kitty.

Optical illusion - kitty by ~Pech-Misfortune

Biedny, zawieszony w powietrzu czarny kot jest rezultatem eksperymentu, wykonywanego w programach 3ds Max i ImageReady przez mieszkającą w Niemczech Polkę. Aby obrócić kota ogonem w drugą stronę, trzeba mu podobno patrzeć na przednie łapki.

Pedały - reguły 3/3

Ten obrazek powinien właściwie trafić na sam początek, żeby osoby słabsze mózgowo mogły na nim potrenować: prostokąty najpierw powinny zamieniać się miejscami w pionie (dzięki czemu wyglądają jak obracające się w rowerze pedały), a potem przypominać rozglądającą się kaczkę :)

Znalazłem go w artykule Gra w życie na Wikipedii. Nic więcej nie umiem o nim powiedzieć – tylko tyle, że znakomicie nadaje się do zabawiania mózgu.

Podziel się tekstem
  • Print
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Twitter
  • RSS
  • Wykop