Na tę facecję po raz pierwszy natknąłem się w czasie lektury Słownika mitów i tradycji kultury Władysława Kopalińskiego. Spodobała mi się – podobnie jak wiele osób, lubię historię, w których tzw. prości ludzie dają sobie radę z rzekomo lepszymi od siebie. Może dlatego, że nie bardzo lubimy tych ostatnich ;) Jeśli spodobała Wam się Szajki Fajfera rozmowa z cesarzem – zachęcam do lektury.
Król, chcąc zagarnąć majątek zamożnego klasztoru, uzależnia jego dalsze istnienie od udzielenia przez mnichów odpowiedzi na trzy pytania:
- Co ja jestem wart?
- Gdzie jest środek świata?
- Co ja myślę?
Opat i zakonnicy daremnie łamią sobie głowy, gdy okoliczny pastuch podejmuje się udzielenia odpowiedzi. Staje przed królem przebrany za opata i odpowiada:
- 29 srebrników (tj. o jednego mniej, niż Judasz wziął za wydanie Jezusa).
- W naszym klasztorze, co król może sprawdzić, odmierzając krokami w cztery strony świata.
- Król myśli, żem ja opat, a ja jestem pastuch.
Król jest oczywiście rozbawiony i cała sprawa kończy się pomyślnie dla klasztoru.
Cytat za: Krzysztof Jan Żywczyński, Bajka ludowa.





