Wpisy z gru 2009

Komentowanie via Facebook

29 gru 2009 | Komentarze (14)

Facebook ConnectZainstalowałem na blogu wtyczkę, która pozwala na podłączenie Waszego konta na Facebooku do mojego bloga w taki sposób, byście nie musieli wpisywać swojego imienia i e-maila, kiedy zostawiacie mi komentarz.

Dużo wcześniej w podobnym celu – ułatwienia komentowania – udostępniłem Wam logowanie się za pośrednictwem OpenID. Oczywiście korzysta z niej paru moich stałych komentatorów, ale nowi czytelnicy przeważnie mają konto na Facebooku, a nie wiedzą, czym jest OpenID :) Teraz wygodnie będzie i jednym, i drugim.

Zachęcam do testów.

Nie ma to jak papierowy kalendarz

26 gru 2009 | Komentarze (4)

W prezencie świątecznym dostałem kalendarz (z Edycji Świętego Pawła – taki sam, jaki kupiłem sobie rok i dwa lata temu) i pióro. Zacząłem od wpisania doń urodzin moich znajomych – w tym momencie jestem dopiero w maju :)

Dziwicie się może, że ja, zwolennik jak najpełniejszego korzystania z komputerów i internetu, zamiast poprzestać na uzupełnieniu Outlooka, Birthday Calendara czy też jakiejś aplikacji z powiadamianiem via SMS, promuję rozwiązania rodem z XX wieku. Ci, którzy korzystają z papierowych kalendarzy, wiedzą, że to nie to samo. All magic is gone, gdy wszystko powierzamy komputerom.

Tak samo wygląda sprawa z kartkami świątecznymi – papierowymi i elektronicznymi. Kiedy rok temu pytałem, czy wysyłacie jeszcze zwykłe kartki świąteczne, odpowiedzi były w większości przeczące. Wiem, że nie ufacie Poczcie Polskiej, ale nawet jej zdarza się zdążyć z tego rodzaju przesyłkami ;)

Zachęcam Was do choćby częściowego powrotu do papieru.

Życzenia świąteczne

23 gru 2009 | Komentarze (4)

Życzę Wam wszystkich spokojnych, rodzinnych i pełnych ciepła świąt Bożego Narodzenia. Odpocznijcie :)

Dar Trzech Króli

20 gru 2009 | Brak komentarzy

'The Gift of the Magi'Z Bożym Narodzeniem najlepiej kojarzy nam się Opowieść wigilijna Dickensa. Z jakąż lubością po raz kolejny czytamy o tym, jak cztery duchy z okazji Wigilii przywróciły światu Ebenezera Scrooge’a. Z jakimż politowaniem kiwamy głową nad słowami starego skąpca (Wesołych świąt!… Do licha z wesołymi świętami! Znać ich nie chcę!). Od 20 listopada możemy także czynić to w kinie, oglądając adaptację opowiadania w reżyserii Roberta Zemeckisa. Ale nie o tym chciałem Wam opowiedzieć w ostatnią niedzielę adwentu.

Czytaj dalej →

Upadek i powstanie laptopa

17 gru 2009 | Komentarze (2)

W ostatni wtorek padł mi laptop. Od razu odwiozłem go do serwisu, gdzie miły pan w 20 minut przywrócił go do życia do tego stopnia, że mogłem z niego zgrać najpotrzebniejsze pliki. Ponieważ komputerowi skończyła się już gwarancja, nie zdecydowałem się go oddać do naprawy od razu, ale zabrać do siebie i poczekać z podjęciem decyzji do piątku.

Parę godzin po wskrzeszeniu komputera padł na nowo. Na szczęście nie mogłem się dostać tylko do Windowsa – na szczęście, ponieważ dawno temu w ramach testów zainstalowałem sobie Ubuntu. To dzięki niemu znów mogę korzystać z laptopa. Zgrałem już wszystkie najważniejsze dane; teraz piszę nową notkę na bloga i zastanawiam się, czy reinstalacja Windowsa wystarczy…

Klasyka wśród nas – część 18: Kacper i Schubert

14 gru 2009 | Brak komentarzy

W dzisiejszym odcinku po raz kolejny posłużę się kreskówką – tym razem będzie to nieco mniej popularny w naszym kraju Kacper i jego przyjaciele. Większość z Was kojarzy zapewne przyjaznego ducha tylko z filmu Kacper, ale to właśnie w serialu animowanym miał miejsce jego debiut.

Czytaj dalej →

Idy blogowe – grudzień 2009

13 gru 2009 | Komentarze (2)

Eugène Grasset, 'Grudzień'chryzantema

około rok temu podjęłam ostateczną decyzję o wyjeździe na Erasmusa. był to czas wielkich zmian w moim życiu, dlatego też pomysł porzucenia ciepłego, warszawskiego życia na rzecz wielkiej niewiadomej w czy-tak-bardzo-obcym kraju wydawał się naturalny.

przez ten rok sporo się zmieniło. robiłam mądre rzeczy, ale więcej głupich. w końcu poznałam T., zakochałam się, jednakże kości zostały rzucone i na samym początku naszego związku dowiedziałam się, iż przyznano mi wyjazd do Catanii.

teraz zostały niecałe dwa tygodnie do wyjazdu i panikuję. jak sobie poradzę, co będzie ze mną, z nami. ot, takie rozterki każdego studenta i właśnie chcę tutaj je zapisywać.

Czytaj dalej →

Wizyta w areszcie śledczym

11 gru 2009 | Brak komentarzy

Dziś przed południem miałem okazję zwiedzić Areszt Śledczy Warszawa-Grochów na ul. Chłopickiego 71a. Wyprawę tę zorganizowała dr Agnieszka Gutkowska, która na moim Wydziale prowadzi wykład specjalizacyjny z kryminologii.

Czytaj dalej →

Zakupy u Pana Bukinisty

8 gru 2009 | Brak komentarzy

Jak zapewne już wiecie, Cmentarzysko Zapomnianych Książek okazało się cieszyć zbyt wielkim zainteresowaniem (trochę za moją przyczyną) i zostało zamknięte wcześniej, niż planowano.

Musiałem zatem wyrzec się wizji samego siebie, wychodzącego z podziemi BUW-u z torbą z Ikei, wypełnioną po brzegi książkami rozmaitej proweniencji i autoramentu. Pytanie zresztą, gdzie bym to wszystko pomieścił… Zamiast tego podszedłem do stołów, na których Pan Bukinista rozłożył swój towar.

Czytaj dalej →

Mały urlop

5 gru 2009 | Brak komentarzy

Wczoraj pojechałem na rekolekcje adwentowe, organizowane przez Koło Naukowe Utriusque Iuris, którego jestem członkiem. Następny wpis będzie bardziej merytoryczny :) A skoro już o wpisach mowa, to ostatni był pięćsetny.

Wpis charytatywny: Mariusz Stępniak

2 gru 2009 | 1 komentarz

Wszystko zaczęło się od ciężkiego zapalenia płuc. Mariuszek miał wtedy 16 miesięcy. Wykryto u niego mukowiscydozę oraz kardiomiopatię roztrzeniową. Jego stan był bardzo poważny. Kolejne miesiące spędził w szpitalach. Dwa lata temu z powodu mukowiscydozy i gronkowca w płucach nie został zakwalifikowany do przeszczepu w Polsce. Powiedziano, że nie ma szans przeżycia przeszczepu. I tak żył do lutego, kiedy dr Teresa Ruszczyk-Bilecka wysłała jego dokumentację medyczną do Wiednia. Po konsultacjach okazało się, że dla nich gronkowiec nie jest problemem.

W kwietniu 2009 r.Mariusz przeszedł 3,5-godzinny zabieg ratujący życie – umieszczono mu dwukomorowy rozrusznik serca z defibrylatorem oraz założono opaskę na tętnicę płucną –leżał po nim podłączony do 12 kroplówek, z otwartą raną na klatce piersiowej, którędy lekarze dostali się do jego małego serduszka. Dzięki temu Mariusz jeszcze żyje. W sierpniu 2009 r. Mariusz był na kontroli w Giessen, gdzie lekarze sprawdzali, czy zabieg z kwietnia przyniósł pożądany efekt. Okazało się, że serce nie zregenerowało sie na tyle, na ile powinno. Po październikowej konsultacji wiemy, że dopóki sytuacja jest stabilna można zwlekać z przeszczepem.

Obecnie Mariusz leczony jest zachowawczo, musi unikać infekcji. Przeszczep jest jednak nieunikniony… nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień… Dlatego musimy jak najszybciej zebrać potrzebną kwotę, by w każdej chwili móc pokryć koszty transplantacji – 60 000 EURO…

Czytaj dalej →