Wiktoria ma lat 7,5. Jest chora na Mpd i nie chodzi. Jej wielkim marzeniem nie są zabawki czy rzeczy materialne ale to aby listonosz przyniósł jej mnóstwo kartek z życzeniami z okazji Dnia dziecka: „dużo zdrowia i żebym chodziła”
Kontynuuj lekturę…
Maj 2008 - archiwa
Ostatnio udało mi się odnaleźć kilka kreskówek, które oglądałem za młodu, a w których dzisiaj jestem w stanie rozpoznać dzieła muzyki klasycznej. Dzisiaj zaprezentuję pierwszą z nich- Pizzicato Pussycat.
Tyle właśnie theme’ów liczy sobie obecnie moja kolekcja. Dodając nowe skórki, postanowiłem jednocześnie trochę odświeżyć samą stronę i zmieniłem miniatury na większe. Zapraszam do ściągania.
Od pewnego czasu na swojej drodze przystanek-Uniwersytet natykałem się na tabliczki (w kolorze złotym) z ozdobną literką L: koło Świętego Krzyża i nieopodal banku Millenium na Krakowskim Przedmieściu. Nie wiedziałem, co takiego mogą oznaczać… do czasu.
Pałac Jabłonowskich, redakcja „Kurjera Codziennego”, schody przed ślimakiem na Karowej, słynna kamienica przy Krakowskim Przedmieściu 7 – w sobotę pierwszy literacki spacer po Warszawie. Zobaczymy stolicę, jaką znali bohaterowie powieści „Lalka” Bolesława Prusa. Pójdziemy tymi samymi ulicami co Stanisław Wokulski i jego wielka miłość Izabela Łęcka.
Za kilkanaście dni zaczynają się pierwsze egzaminy w sesji letniej- dla mnie będzie to m.in. egzamin zerowy z historii Polski. Z tego względu regularność publikacji wpisów na blogu może ulec zakłóceniu, choć postaram się znaleźć czas na wszystko- i na naukę, i na blogowanie, i na całą resztę.
Okolice maja to kolejna pora, kiedy blogi zawieszają swoją działalność: po pierwsze z powodu zbliżających się pór rozmaitych egzaminów (gimnazjalne, matura, sesja letnia), a po drugie- z powodu pogody. Wiele osób uważa (słusznie!), że w tak piękne dni nie warto siedzieć za firewallem. Można jednak sprawić przyjemność i sobie, i czytelnikom. Co niniejszym czynię.
Ponad pół roku temu sprawdzałem, jak widzi mnie Google Images. Wyniki nie były zachęcające- na 61 wyników tylko 1 (!) miał ze mną coś wspólnego. Postanowiłem sprawdzić, jak wygląda to teraz.
Wczoraj po południu wybrałem się na Plac Zamkowy, by obejrzeć zapowiadaną od dawna wystawę niedźwiedzi. 142 różnokolorowe figury o jednakowym kształcie misiów z podniesionymi przednimi łapami, ustawione naokoło Kolumny Zygmunta, robią wrażenie.
Od dzisiaj mój blog jest dostępny pod tym adresem- www.adamklimowski.pl. Jeżeli przeniosło Cię tutaj po wpisaniu adresu www.adamklimowski.tox.pl/link-do-wpisu, nie ma problemu – wystarczy wpisać do przeglądarki www.adamklimowski.pl/link-do-wpisu, a znajdziesz to, czego szukasz.
Wczoraj, korzystając z pięknej pogody, poszedłem w okolice Powiśla, by sfotografować różowe, zbite z desek choinki, jakie się tam ostatnio pojawiły.
Drzewka mają przypominać o stojących tu niegdyś różowych jeleniach, wymyślonych przez dwie absolwentki ASP. Więcej szczegółów w serwisie Gazeta.pl.
Na to pytanie odpowiedział mi serwis KeywordSpy, który odkryłem przypadkowo, przeglądając adresy, spod których odwiedzający trafiają na mojego bloga.
KeywordSpy umożliwia sprawdzenie, które słowa kluczowe, wpisane w wyszukiwarki, dają naszej stronie określoną pozycję na liście wyników. W wersji darmowej można sprawdzić tak do 19 słów kluczowych.
