W trakcie lektury książki Anatola France’a Poglądy księdza Hieronima Coignarda natknąłem się na ciekawą anegdotę, opowiedzianą przez bohatera tytułowego, dotyczącą możliwości poznania historii świata i wykorzystania tej wiedzy dla szczytnych celów. Zachęcam do lektury.
Marzec 2008 - archiwa
Kilka dni temu przetłumaczyłem na nasz język pięćdziesiąty theme do WordPressa. Jednocześnie po raz pierwszy ktoś zdecydował mi się zapłacić za przetłumaczenie skórek (chwilowo dwóch), co świadczy o tym, że zdobyłem sobie pewną (choć na razie niewielką) renomę ;)
W dalszej części wpisu znajduje się pełna lista przetłumaczonych przeze mnie skórek. Lista ze screenami i linkami do downloadu są na podstronie WordPress themes.
Głowa bez pamięci to twierdza bez garnizonu- mówił Napoleon. Niestety, fortece naszych umysłów są często bardzo osłabione, ponieważ natłok spraw, z jakimi mają codziennie do czynienia, powoduje, że nie zapamiętujemy tyle, ile byśmy chcieli.
Starożytni Grecy jako pierwsi podjęli próbę walki ze szwankującą pamięcią, co zaowocowało powstaniem mnemotechnik. Najsłynniejsza z tych technik nosi nazwę rzymskiego pokoju i miała być wynaleziona przez Symonidesa z Keos, który kojarzył imiona współbiesiadników z miejscami, jakie zajmowali w sali.
Miała być przerwa, ale taka sprawa nie może czekać. Rozpoczęła się akcja społeczna blogerów, mająca na celu informowanie o wydarzeniach w Tybecie. Dlaczego?
W Tybecie znów się leje krew. Chińskie oddziały rządowe strzelają do ludzi. Znów przypomniano nam o brutalnej i wieloletniej kolonizacji Tybetu przez komunistyczne Chiny. Zapewne w natłoku tysięcy nowych faktów już za kilka dni świat zapomni o tych ludziach i wydarzeniach. Sprawa wolności Tybetu i łamania prawa człowieka w Chinach wróci na półkę spraw godnych i przegranych. Nie pozwólmy na to. Zwłaszcza dziś, na kilka miesięcy przez organizowanymi hucznie przez komunistyczne Chiny Igrzyskami Olimpijskimi.
Z okazji zbliżającej się Wielkanocy robię sobie małą przerwę od czynnego blogowania. Kolejny wpis „wrzuci się” automatycznie. Tak będzie aż do czwartku- tygodniowe ferie na pewno dobrze mi zrobią :)
Wam, czytelnikom, życzę wiele radości, spotkań z rodziną i przyjaciółmi, dobrego spędzenia wolnego czasu, a chrześcijanom- głębokiej zadumy nad tajemnicą Zmartwychwstania.
14 marca wybrałem się do Małej Auli Politechniki Warszawskiej na koncert piosenek Jacka Kaczmarskiego, zorganizowany w ramach obchodów tygodnia NZS-u. O spotkaniu dowiedziałem się dzięki ogłoszeniom rozwieszonym na mojej uczelni.
Tak opisuje wydarzenia sprzed 2052 lat łacińska Wikipedia:
Curia Hostilia iampridem deflagrata, Caesar Senatum in Theatro Pompeio ad Capitolium convenire invitavit Idibus Martiis anno 44. Eadem die dum Senatus conveniebat, Caesar ab aliis ex Senatoribus qui se Liberatores vocaverunt percussus est. Liberatores petiverunt se rem publicam ab ambitione Caesaris conservare. Inter percussores, quorum multorum cursum honorum Caesar provexerat, Gaius Trebonius, Gaius Cassius Longinus, Decimus Iunius Brutus, et Marcus Iunius Brutus sunt. Caesar viginti tria vulnera sustinuit et ad pedem monumenti Pompeii cecidit. Verba ultima, Marco Iunio Bruto, aut Tu quoque, Brute, fili mi! aut Et tu, Brute? aut Graece καὶ σὺ τέκνον (kai su, teknon) erant.
Dziennik Internautów poinformował o udostępnieniu użytkownikom nowej, mobilnej wersji systemu operacyjnego Mandriva Xtreme.
System jest rozprowadzany łącznie z pendrive’ami firmy SONY w dwóch wersjach- 2 GB i 4 GB. W obu system zajmuje 1,1 GB- reszta miejsca jest dzielona między przestrzeń na pliki i programy użytkownika oraz specjalną partycję, dostępną z Linuksa i Windowsa.
Na poniższy tekst trafiłem u koleżanki z liceum, która na swoim photoblogu popełniła wpis z okazji Dnia Kobiet. Dedykuję go wszystkim paniom.
Przeglądając archiwum wydawanego od trzydziestu lat komiksu Garfield, trafiłem na pasek, który wzbudził moje zainteresowanie.
W tamtych czasach (18 marca 1979) zarówno Garfield, jak i Jon różnili się znacząco od tych postaci, które znamy dziś. Garfield był dużo grubszy i bardziej gadatliwy, a Jon zajmował się rysowaniem: to właśnie z jego pulpitu, papieru i atramentu skorzystał Garfield, by sformułować coś, co zdecydowałem się nazwać Manifestem Garfielda: zbiór przemyśleń na temat tego, co musiałoby się zmienić, by świat ludzi i… kotów stał się lepszy.
Monika jest osobą niepełnosprawną, choruje ona na rdzeniowy zanik mięśni, w skrócie SMA (od ang. Spinal Muscular Atrophy) uczęszcza do Ośrodka Rehabilitacyjno-Terapeutycznego dla Dzieci Niepełnosprawnych w Zamościu. Przez długi okres czasu przebywała ona w szpitalu z powodu postępującej choroby zaniku mięśni.
