10 wartych lektury nieistniejących książek

29 cze 2009, 11:05

Wróciłem do regularnego blogowania.

20 czerwca, gdy sesja miała się już ku końcowi, trafiłem na Gronie na ankietę pt. Którą z nieistniejących książek chciałabyś przeczytać?. Pomyślałem sobie, że jak skończą mi się egzaminy, to wykorzystam jej ideę do napisania notki na blogu.

Ustawiłem książki w kolejności alfabetycznej, aby uniknąć sporów o pierwsze miejsca, które pewnie i tak się pojawią :)

1. Autostopem przez Galaktykę (praca zbiorowa)
Okładka 'Autostopu przez Galaktykę' Douglasa Adamsa

W wielu bardziej zrelaksowanych cywilizacjach Zewnętrznej Wschodniej Krawędzi Galaktyki przewodnik Autostopem przez Galaktykę zastąpił już wielką Encyklopedię Galactica jako standardowa skarbnica wszelakiej wiedzy i mądrości. Bo chociaż zawiera on wiele przeoczeń i fragmentów apokryficznych lub co najmniej zawrotnie nieścisłych, ma jednak przewagę nad starszymi i bardziej prozaicznymi dziełami pod dwoma ważnymi względami: po pierwsze, jest trochę tańszy; po drugie, ma na okładce napis Bez paniki, wydrukowany dużymi, sympatycznymi literami.

Ford Perfect, główny (obok Artura Denta) bohater powieści Adamsa, trafia na Ziemię, ponieważ brał udział w pracach nad nowym wydaniem przewodnika. Wizyta miała trwać tydzień, ale przedłużyła się do 15 lat. Dzięki temu Artur Dent zdołał przetrwać zagładę ojczystej planety i zwiedzić ładny kawałek Wszechświata.

2. Jedna minuta ludzkości (J. Johnson & S. Johnson)
Węgierska wersja okładki '1'

Książką ta przedstawiano, co wszyscy ludzie naraz robią w ciągu jednej minuty. Tak powiada wstęp. Zadziwiające, że nikt nie wpadł na ten pomysł wcześniej. Sam się napraszał po Trzech pierwszych minutach Kosmosu, po Sekundzie Kosmosu i po Księdze rekordów Guinnessa, zwłaszcza że były to bestsellery, a nic tak nie podnieca dziś wydawców i autorów, jak książka, której nikt nie musi czytać, ale każdy powinien mieć.

Kilkunastostronicowa recenzja tej fikcyjnej pozycji ukazuje proces powstania Jednej minuty, opisuje wybrane działy i przedstawia reakcje intelektualistów i krytyków literackich. Na jej podstawie Pater Sparrow wyprodukował film 1, w którym książka (a właściwie liczne jej egzemplarze) budzi zainteresowanie agencji do spraw paranormalnych…

3. Księga Mozilli (praca zbiorowa)
Okładka 'Liber Mozillae'

Mammon spał. A odrodzona Bestia potęgę swą na Ziemi budowała, a liczby jej wyznawców rosły w legiony. I przemówili poprzez Czas i plony w gorejącym ogniu poświęcone, a z przemyślnością lisią to uczynili. I tak oto nowy świat zbudowali, na obraz swój i podobieństwo, jako w świętych słowach przyrzeczone było, a o Bestii owej dzieciom swym powiadali. A gdy Mammon zbudził się, marnym jeno był naśladowcą. Z Księgi Mozilli, 11:9

Z Księgi Mozilli (znanej także jako Księga Jaszczurza lub Liber Mozillae) znamy jedynie kilkanaście cytatów, które można było znaleźć na przestrzeni lat w programach firmy Netscape i Fundacji Mozilla. Powstały także apokryfy Księgi, z których najpopularniejszym jest II. MOZILLA CAPUT XXVII Jeffa Lee.

4. Necronomicon (Abdul al-Hazred)
Artystyczna wizja 'Necronomiconu'

Nie jest umarłym ten, który spoczywa wiekami, nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami.

Niezwykle rzadka księga (pięć kopii, które przetrwały do dziś, znajdują się w Bibliotheque Nationale w Paryżu, w Bibliotece Uniwersytetu Miskatonic w Arkham, w Bibliotece Widenera w Harvardzie, bibliotece Uniwersytetu Buenos Aires oraz w londyńskim British Museum) jest źródłem wiedzy na temat mitologii Cthulhu – zarazem encyklopedią i świętą księgą, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Obszerniejsze informacje na jej temat znajdują się w serwisie Carpe Noctem.

5. Niezwykłe przygody Anatola Stukniętego na początku (autor nieznany)
Okładka 'Siódmego wtajemniczenia' Edmunda Niziurskiego

Każda przecież powieść ma jakąś moc. Tylko, że zwyczajna działa słabo… Rozumiesz, trochę cię rozśmieszy, trochę wzruszy, możesz się rozpłakać, nawet przestraszyć trochę, no… jednym słowem przejąć, ale to nic groźnego, zaraz wracasz do normy. Tymczasem z tą książką jest inaczej. Ona cię (…) obezwładnia (…) nie tylko duchowo, ale i fizycznie. Jeśli nie chcesz się jej poddać, to musisz się z nią strasznie mocować i być silniejszym od niej. Ale nikomu się dotąd to nie udało.

Tajemnicza książka, znaleziona w składzie makulatury (pozbawiona pierwszej strony i okładki, co uniemożliwia poznanie autora lub właściwego tytułu), jest bestsellerem wśród mieszkańców Gnypowic, miejsca zamieszkania głównego bohatera Siódmego wtajemniczenia. Nikomu jeszcze nie udało się jej przeczytać w całości, ponieważ na stronie siedemdziesiątej główny bohater zasypia, co wprawia w obezwładniającą senność także czytelnika. Pierwszą osobą, która podjęła poważną próbę przebrnięcia przez ten fragment, był Żarłoczny Stef, który trwał na jawie dzięki nieustannemu podjadaniu. Niestety, w krytycznym momencie skończył mu się prowiant…

6. Poetyka – księga druga (Arystoteles)
Popiersie Arystotelesa

W pierwszej księdze rozprawialiśmy o tragedii i jak to ona, skłaniając do litości i strachu, wytwarza oczyszczenie tych uczuć. Jak obiecaliśmy, będziemy teraz rozprawiać o komedii (lecz też o satyrze i sztuce mimicznej) i jak dając przyjemność z tego, co śmieszne, daje oczyszczenie od tej namiętności. Jak wielkiego uznania owa namiętność jest godna, powiedzieliśmy już w księ­dze o duszy, albowiem — jako jedyny pośród wszystkich zwierząt — człowiek jest zdolny do śmiechu. Określimy więc, jakiego rodzaju działania naśladuje komedia, a potem zbadamy, na jakie sposoby komedia pobudza do śmiechu, a są nimi fakty i wysławianie się. Pokażemy, jak śmieszność faktów rodzi się z przyrównania lepszego do gorszego i na odwrót, z zaska­kiwania wybiegiem, z niemożliwości i z pogwałcenia praw natury, z błahego i z nielogicznego, z poniżenia osób, z użycia pantomim błazeńskich i pospolitych, z dysharmonii, z wybrania rzeczy mniej godnych.

Opiekun biblioteki opactwa, Jorge, ukrywał jedynę istniejącą kopię drugiej księgi Poetyki, nie chcąc, by z szacunku dla Filozofa chrześcijanstwo podniosło śmiech do rangi sztuki. Na ten argument Wilhelm z Baskerville odpowiada mu znanym cytatem: Diabeł nie jest zasadą materii, diabeł to zuchwałość ducha, to wiara bez uśmiechu, to prawda, której nigdy nie ogarnia zwątpienie. Diabeł jest ponury, ponieważ wie, dokąd idzie, i, idąc, zdąża zawsze tam, skąd przyszedł.

7. Poradnik Młodego Skauta (praca zbiorowa)
'Poradnik Młodego Skauta', trzymany przez jednego z nichPoradnik jest własnością Młodych Skautów – fikcyjnej organizacji skautowskiej ze świata Kaczora Donalda. Książka zawiera praktycznie całą dostępną ludzkości wiedzę. Na co dzień Skauci posługują się wersją kieszonkową – oryginał spoczywa w kaczogrodzkim Muzeum Młodych Skautów, gdzie jest najstarszym i najcenniejszym eksponatem. W komiksie The Guardians of the Lost Library Don Rosa przedstawił, liczącą sobie prawie dwa tysiące lat, historię Poradnika.

Nigdy nie zostały ujawnione techniki wydawnicze, umożliwiające pomieszczenie treści Poradnika na niewielkiej przestrzeni jego miniedycji.

8. Powieść o Piłacie (Mistrz)
'Cóż to jest prawda?' Nikołaja Nikołajewicza Ge

W białym płaszczu z podbiciem koloru krwawnika, posuwistym krokiem kawalerzysty, wczesnym rankiem czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan pod krytą kolumnadę łączącą oba skrzydła pałacu Heroda Wielkiego wyszedł procurator Judei Poncjusz Piłat.

Tymi słowami, przywołanymi przez Wolanda, rozpoczyna się, składająca się na wątek jerozolimski książki Bułhakowa, powieść Mistrza. Choć jej autor spalił jedyny posiadany przez siebie egzemplarz, to przecież rękopisy nie płoną, więc z utworem mogła się zapoznać i Małgorzata, i Jeszua Ha-Nocri…

9. Pół wieku poezji (Julian Alfred Pankratz wicehrabia de Lettenhove vel Jaskier)Jaskier w komiksie 'Wiedźmin' Bogusława Polcha

O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki.

Pół wieku poezji (które wcześniej nosiły nazwę Pięćdziesiąt lat poezji) są pamiętnikami Jaskra, słynnego w świecie wiedźmina barda i trubadura, a zarazem przyjaciela Geralta. Fragmenty utworu posłużyły jako motto do kilku rozdziałów Sagi o wiedźminie. Wiele lat po śmierci Jaskra zostają odnalezione przez ekipę archeologiczną; podejrzliwi robotnicy, identyfikujący pismo z magią, wrzucają memuary do ognia…

 

 

10. Teoria i praktyka oligarchicznego kolektywizmu (Emmanuel Goldstein)
Lew Dawidowicz Trocki

[Goldstein] Dowodził wielką tajną armią, podziemną organizacją spiskowców dążących za wszelką cenę do obalenia ustroju. Podobno zwała się Braterstwem. Chodziły też słuchy o strasznej księdze, kompendium wszystkich herezji, autorstwa Goldsteina, która krąży potajemnie. Była to książka bez tytułu. Jeśli ktoś w ogóle o niej wspomniał, nazywał ją po prostu Księgą. Ale wiedziano o niej tylko z niejasnych pogłosek. Zarówno Braterstwo, jak i Księga należały do tematów, których nie poruszał – jeśli mógł je ominąć – żaden szeregowy członek Partii.

Winston Smith, główny bohater Roku 1984 Orwella, otrzymuje Księgę od O’Briena, który przedstawia mu się jako tajny cżłonek Braterstwa Goldsteina. W Teorii i praktyce… znajdują się wyjaśnienia dotyczące rzeczywistego układu sił na świecie (m.in. tłumaczące hasło Wojna to Pokój) oraz przyczyny takiego, a nie innego podziału społeczeństwa. W trzeciej części książki O’Brien, torturując Smitha, informuje go o tym, jak powstała Księga i kto jest jej prawdziwym autorem.

Obszerne fragmenty Teorii i Praktyki… znajdują się w drugiej części Roku 1984.

Podobne wpisy

Dodaj do Delicji
Wrzuć link na Facebooka

Komentarze (5) do wpisu “10 wartych lektury nieistniejących książek”

  1. Paweł Opydo

    Oj, Necronomiconu to bym nie chciał przeczytać, podobno wpędza w szaleństwo każdego, kto to zrobi :) Ale już Poradnik Młodego Skauta, niewielka książeczka, zawierająca dane z dwunastu encyklopedii, słownik wszystkich języków świata i porady na każdy temat? To jest coś :)

  2. Paweł Opydo

    P.S. W jednym z komiksów Don Rosa pokazał wnętrze domu autora Poradnika Młodego Skauta, gdzie na półce stało sporo równie ciekawych pozycji :) Jak znajdę, to wrzucę tytuły.

  3. Facebook User

    @Paweł Opydo: zapewne masz na myśli komiks „Nieznany autor” (http://coa.inducks.org/story.php?c=H+90016) autorstwa Straatmana (scenariusz) i Heymansa (rysunki), jaki ukazał się w „Kaczorze Donaldzie” 20/1999. Pamiętam ten kadr z książkami (szczególnie nic mi wtedy nie mówiące nazwisko Kierkegaarda na grzbiecie jednej z nich) – jeśli go znajdziesz, daj znać :)

  4. Paweł Opydo

    Tak, to chyba o ten zeszyt chodzi – nie byłem pewien, czy to były rysunki Dona, więc całkiem możliwe, że nie :) Spróbuję poszukać.

  5. Facebook User

    @Paweł Opydo: była kiedyś w internecie strona ze skanami „Kaczora Donalda” z różnych lat, ale już nie działa :/